Czytasz dzięki

DataWalk wygryzł Palantira

opublikowano: 04-06-2020, 22:00

Spółka zdobyła kontrakt w Departamencie Sprawiedliwości. Pomoże Amerykanom w walce z praniem brudnych pieniędzy.

Gdy rok temu konsorcjum, do którego należy DataWalk, podpisało pięcioletnią umowę ramową z Departamentem Sprawiedliwości USA, zarząd giełdowego producenta oprogramowania do analizy dużej liczby danych zaczął ostrzyć sobie zęby na warte 500 mln USD kontrakty. Konkuruje o nie z pięcioma konsorcjami, w których są jego najwięksi rywale: Palantir i IBM.

DataWalk, którego prezesem jest Paweł Wieczyński (w środku), a
członkami zarządu Krystian Piećko, twórca technologii (po lewej) i Sergiusz
Borysławski, zaczął testową sprzedaż w 2015 r. Komercjalizacja w szerszym niż
lokalny zakresie ruszyła wraz z rekrutacją dwóch handlowców w II kw. 2019 r.
Zobacz więcej

PIĘĆ LAT NA RYNKU:

DataWalk, którego prezesem jest Paweł Wieczyński (w środku), a członkami zarządu Krystian Piećko, twórca technologii (po lewej) i Sergiusz Borysławski, zaczął testową sprzedaż w 2015 r. Komercjalizacja w szerszym niż lokalny zakresie ruszyła wraz z rekrutacją dwóch handlowców w II kw. 2019 r. Fot. ARC

— Właśnie podpisaliśmy kontrakt, w ramach którego będziemy centralnym systemem analitycznym do przechowywania danych i analizowania w MLARS, wydziale ds. prania brudnych pieniędzy i odzyskiwania majątku. To dla nas historyczny moment: po raz pierwszy klient, który korzysta z rozwiązania Palantira, zdecydował się w jednym z projektów zastosować naszą technologię. W firmę Palantir zainwestowano dotychczas 2 mld USD i jest dziś warta ponad 20 mld USD. W naszym przypadku przez kilka lat od powstania spółki zainwestowanych zostało 18 mln USD — podkreśla Paweł Wieczyński, prezes wrocławskiej spółki DataWalk.

Liczy, że wygrany kontrakt to referencja w kolejnych zamówieniach.

— Dopiero uszczknęliśmy budżet Departamentu Spra- -wiedliwości — mówi Paweł Wieczyński.

Jego zdaniem sukces był możliwy m.in. dzięki Markowi Massopowi, wiceprezesowi ds. sprzedaży amerykańskiej spółki DataWalk Inc., który przez 16 lat pracował w organach ścigania, a potem przez kilkanaście lat w firmach dostarczających rozwiązania analityczne dla tych służb, m.in. IBM i i2.

— Kiedy zapowiadaliśmy, że chcemy zdobyć 20 strategicznych światowych referencji, niektórzy nie wierzyli. Mamy już dwie — jeszcze od jednej z północnoamerykańskich federalnych instytucji wywiadowczych. W ubiegłym roku przychody urosły o ponad 100 proc. — do 3,5 mln zł, w I kw. skoczyły o 600 proc. — do 1,2 mln zł. Mamy już kilkunastu klientów. W liście przewodnim do raportu za I kw. opublikowaliśmy agregaty naszego lejka sprzedażowego, żeby przybliżyć inwestorom orientacyjne wartości leadów handlowych, których suma oscyluje wokół 13,7 mln USD — mówi Sergiusz Borysławski, członek zarządu spółki.

Z powodu inwestycji w rozwój DataWalk zanotował jednak stratę.

— Palantir, który ma dostęp do kapitału, od 17 lat notuje straty. Nasze koszty operacyjne przy rosnącej skali działalności wzrosły w 2019 r. w porównaniu z 2018 jedynie o 14 proc., przy czym kluczowym dla nas miernikiem rozwoju jest wzrost dynamiki przychodów. Wchodzimy w ciekawy moment, gdy część kosztów finansowania ekspansji przejmują klienci. Uważamy, że powinniśmy być w tych wydatkach niezależni od inwestorów. Pedał gazu dociskamy na tyle, na ile nas stać — podsumowuje Paweł Wieczyński.

Wzrost kosztów wiązał się m.in. z zatrudnieniem dwóch handlowców w USA. Ich wynagrodzenia stanowią 11 proc. wszystkich wydatków na pensje w grupie, która zatrudnia 60 osób. Obecnie DataWalk realizuje projekty w firmach SSG (Republika Południowej Afryki), Kooperativa (Czechy) i PKN Orlen. Podpisał też umowy na sprzedaż licencji m.in. z Washington State Gambling Commission oraz z Anderson Police Department. Podczas walnego zgromadzenia zwołanego na 30 czerwca zaplanowane jest m.in. wprowadzenie programu motywacyjnego bazującego na certyfikatach, co uzależnia ewentualne zyski od przyszłego zdarzenia. Tym wydarzeniem ma być sprzedaż firmy. Do programu motywacyjnego trafi 1,12 mln takich jednostek, które stanowią około 25 proc. aktualnej liczby akcji spółki. Walne rozpatrzy również propozycje zmieniające statut spółki, m.in. wprowadzające mechanizmy, które mają na celu zapobiec ewentualnemu wrogiemu przejęciu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane