Operator giełdy we Frankfurcie zapowiedział, że wraz ze zwiększeniem liczby spółek w DAX, przewidywanym na trzeci kwartał przyszłego roku, zaostrzy kryteria, które będą musiały one spełnić. Wśród wymagań, forsowanych pomimo sprzeciwu niektórych inwestorów przez prezesa Deutsche Boerse Theodora Weimera, ma być konieczność osiągnięcia przez spółkę włączaną do indeksu zysku EBITDA przez co najmniej dwa poprzednie lata rozrachunkowe.

Reuters zwraca uwagę, że zmiany w indeksie niemieckich blue chipów następują niedługo po skandalu wywołanym upadkiem jednego z nich. W czerwcu operator płatności Wirecard ogłosił, że audytor nie chce zatwierdzić jego sprawozdania finansowego z powodu wykrytych nieprawidłowości na kwotę 1,9 mld EUR. Szybko okazało się, że to wynik oszustw księgowych. W ciągu tygodnia spółka rozpoczęła procedurę upadłościową. Upadek Wirecardu wywołał głośne pytania na temat nadzoru niemieckich spółek.