SPÓŁKA TYGODNIAGlobe Trade Centre było w ubiegłym tygodniu najszybciej drożejącym blue chipem
Inwestorzy, którzy posłuchali ostatnich zaleceń analityków i kupili akcje GTC, mają powody do zadowolenia. W ubiegłym tygodniu walory dewelopera zdrożały o 12,6 proc. Spółka była najdynamiczniej rosnącym blue chipem. Tylko w piątek kurs wzrósł o 2,4 proc., do 49,8 zł.
Na początku września walory GTC nieco straciły, ale od dwóch tygodni drożeją prawie bez przerwy. Spółce na pewno pomogły we wzrostach pozytywne rekomendacje. W ostatnich tygodniach trzy biura maklerskie zaleciły kupno akcji firmy. Pierwsi analitycy Erste Banku. W raporcie opublikowanym 10 września wycenili walory dewelopera na 57,5 zł. Spodziewają się, że w 2008 i 2009 r. wyniki GTC będą skokowo rosły, ale w tym roku okażą się nieco słabsze od ubiegłorocznych (126,5 mln euro czystego zarobku, wobec 195,1 mln euro rok wcześniej). Powodem mają być mniejsze zyski z przeszacowania nieruchomości.
Z wyliczeń Ersted Banku wynika, że w przyszłym roku GTC zarobi na czysto 333 mln euro (+163 proc.). Z kolei analitycy KBC Securities spodziewają się, że giełdowy deweloper zarobi nieco ponad 308 mln euro (na ten rok prognozują 151,3 mln euro). Wyceniają walory spółki na 53,2 zł, również zalecając ich kupno. Pod koniec ubiegłego tygodnia rynek obiegła informacja, że Citigroup też wydało dla GTC rekomendację „kupuj”. Więcej szczegółów raportu nie podano.
Jedną z przewag GTC nad innymi deweloperami jest zróżnicowany portfel inwestycji. Spółka zajmuje się projektami komercyjnym (biura i galerie handlowe), a także mieszkaniowym (w tym apartamenty i lofty). Jest dobrze umocowana na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej, gdzie spodziewane zyski z inwestycji w nieruchomości są jeszcze dużo wyższe niż na Zachodzie. Ostatnio GTC poinformowało o kilku nowych projektach — głównie w Bułgarii i Rumunii. Można się spodziewać, że liczba inwestycji spółki w tych regionach jeszcze wzrośnie, bo są wciąż znacznie „w tyle” pod względem rozwoju rynku nieruchomości. GTC z łatwością pozyskuje partnerów do projektów joint venture, co ułatwia finansowanie większych inwestycji na nowych rynkach. Pozwala też zminimalizować ryzyko.
Najwięcej w historii walory GTC kosztowały na początku kwietnia tego roku — płacono za nie wówczas 57 zł. Zwyżkę spowodowały m.in. informacje o nowych planach inwestycyjnych. Od tego czasu kurs GTC spadał. Lokalne minimum osiągnął pod koniec sierpnia (40,51 zł) i odtąd powoli odrabia straty. Wskaźnik cena do zysku dewelopera wynosi około 18, więc spółka nie wygląda na przeszacowaną (w JW Construction to około 25, a wWarimpeksie około 16).
co dalej
Jest potencjał
Mimo że akcje GTC ostatnio drożały, giełdowa wycena spółki nie osiągnęła jeszcze pułapów wyznaczonych przez analityków w ostatnich raportach. Potencjał wzrostu to nadal od kilku do kilkunastu procent.
Katarzyna
Sadowska