Dobre prognozy na rok 2014

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2013-12-31 00:00

Nieruchomości komercyjne Nadchodzący rok zapowiada się spokojnie, a firmy budowlane liczą na wzrost liczby zamówień

W 2014 r. największych zmian należy się spodziewać na rynku biurowym. Już w 2013 r. w tym sektorze wiele się działo — w samej Warszawie deweloperzy oddali do użytku około 290 tys. mkw. biur (najwięcej od 2000 r.). W budowie jest ponad 600 tys. mkw., z czego w 2014 r. do użytku ma być oddana niemal połowa. Również w innych dużych miastach inwestorzy nie próżnują, w budowie są biurowce o łącznej powierzchni prawie 350 tys. mkw., czyli o około 100 tys. mkw. więcej niż przed rokiem. Najwięcej nowych biurowców powstaje w Krakowie i we Wrocławiu.

UMIARKOWANY OPTYMIZM: Liczę, że po ostatnich trudniejszych latach przyjdzie okres
 ożywienia dla branży budowlanej, chociaż patrząc na kondycję światowej gospodarki, trzeba się
 przyzwyczaić do działania w warunkach permanentnego kryzysu gospodarczego o mniejszym
 lub większym nasileniu — mówi Andrzej Żmurek, prezes Mermaid Construction. [FOT. ARC]
UMIARKOWANY OPTYMIZM: Liczę, że po ostatnich trudniejszych latach przyjdzie okres ożywienia dla branży budowlanej, chociaż patrząc na kondycję światowej gospodarki, trzeba się przyzwyczaić do działania w warunkach permanentnego kryzysu gospodarczego o mniejszym lub większym nasileniu — mówi Andrzej Żmurek, prezes Mermaid Construction. [FOT. ARC]
None
None

— Przyszły rok będzie należał do sektora powierzchni biurowych. Tylko warszawscy deweloperzy planują w dwóch kolejnych latach oddanie do użytku ponad 600 tys. mkw. biur. To ogromna podaż, zwłaszcza gdy najemcy raczej nie myślą o zwiększaniu zajmowanych powierzchni. Niepokoi mnie, że od pewnego czasu deweloperzy realizują nowe projekty, które nie są odpowiedzią na potrzeby klientów, lecz reakcją na popyt funduszy inwestycyjnych na biurowce. Konsekwencją może być krótkotrwały spekulacyjny wzrost rynku, po którym nastąpi kilkuletnia stagnacja, podobnie jak to w mieszkaniówce 5 lat temu — ocenia Radosław Sieroń, prezes Mermaid Properties.

Więcej centrów handlowych

Pod koniec 2013 r. w całej Polsce w budowie były centra handlowe o łącznej powierzchni ponad 660 tys. mkw., których oddanie do użytku jest planowane na 2014 r. Zarówno podaż w 2013 r., jak i jej prognoza na 2014 r. są porównywalne do stanu z poprzednich lat.

— Ze względu na utrzymujące się duże zapotrzebowanie na powierzchnię handlową deweloperzy zapowiadają rozpoczęcie kolejnych budów. Wiele międzynarodowych sieci wykazuje rosnące zainteresowanie wejściem na polski rynek, z kolei liczne marki, obecne już na naszym rynku, zapowiadają ekspansję — mówi Elżbieta Czerpak, dyrektor działu badań rynku w firmie Knight Frank.

Jednocześnie rosnące nasycenie powierzchnią handlową w największych aglomeracjach w Polsce zmusza deweloperówdo poszukiwania innych miejsc. Aż 80 proc. obiektów handlowych buduje się w małych i średnich miastach. Dla porównania w 2013 r. jedynie 30 proc. powierzchni handlowej wybudowanej w Polsce oddano do użytku w mniejszych i średnich miastach.

— Znaczącą zmianą na rynku handlowym jest zdecydowany wzrost zainteresowania deweloperów małymi i średnimi miastami. Natomiast w największych ośrodkach zauważalna jest tendencja polegająca na rozbudowie i zmianie charakteru obiektów. W kolejnych miesiącach można się spodziewać powolnego wchłaniania wolnych powierzchni handlowych. Stawki czynszów powinny utrzymać się na stabilnym poziomie — uważa Elżbieta Czerpak.

Budowlane nadzieje

Miniony rok nie był łatwy dla firm budowlanych, które nadal musiały się zmagać ze spadkiem liczby zamówień.

— Na spowolnieniu rynku ucierpiały w zasadzie wszystkie firmy budowlane, gdyż w takiej sytuacji spadają ceny produkcji, a firmy zaczynają wprowadzać strategie pozwalające na przetrwanie. W praktyce oznacza to drastyczne ograniczanie zatrudnienia i zmniejszenie marży, co sprawia, że później trudno zwiększyć zyski. Oczywiście w trakcie takiego spowolnienia następuje weryfikacja firm budowlanych. W konsekwencji część przedsiębiorstw źle zarządzanych i psujących rynek musi upaść, ale tracą też dobre i sprawdzone firmy — mówi Andrzej Żmurek, prezes Mermaid Construction.

Wielu przedsiębiorców liczy, że w 2014 r. sytuacja się poprawi. Chodzi o poprawę koniunktury w budownictwie, przede wszystkim dzięki polepszeniu nastrojów inwestorów oraz uruchomieniu programu dopłat Mieszkanie dla Młodych. Już teraz deweloperzy planują i rozpoczynają inwestycje pod tym kątem. Nie bez znaczenia będzie także większa dostępność kapitału i możliwość wykorzystania środków wspólnotowych. Realizowane będą także nowe inwestycje infrastrukturalne— m.in. sieci dróg ekspresowych w ramach perspektywy finansowej 2014-20.

Możesz zainteresować się również: