Dodatnie zmiany na kontraktach, ale nastroje niepewne

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-04-11 13:32

Czwartkowa sesja stała pod znakiem spadków, więc wycena kontraktów terminowych na indeksy giełd w USA w przedsesyjnym handlu „musi” być na plus. I na odwrót. Z taką sytuacją mamy do czynienia niemal nieprzerwanie od kilkunastu dni. Zmienność rynków jest ogromna, a ich podatność na spekulacje i emocjonalne reakcje wysoka. W mniejszym stopniu kierują nimi fundamenty i analiza techniczna, a w większym – strach, niepewność i niezdecydowanie.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Całe zamieszanie wynika ze zmian w polityce handlowej USA, która pod kierownictwem prezydenta Donalda Trumpa stała się bardzo agresywna. Administracja Białego Domu wypowiedziała „wojnę” niemal całemu światu, koncentrując się ostatnio na wymianie ciosów z Pekinem. Takie otoczenie geopolityczne niewątpliwie nie sprzyja inwestycjom w aktywa obarczone ryzykiem, takie jak akcje.

Na około dwie godziny przed rozpoczęciem sesji kontrakty futures na indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA) rosły o 0,28 proc., na indeks S&P 500 o 20,30proc., a na technologiczny Nasdaq 100 zyskiwały 0,33 proc.

Dzisiaj emocje ponownie wzrosły po informacji, że Chiny odpowiedziały na amerykańskie cła, podnosząc własne stawki do 125 proc. To klasyczny efekt domina i zasada „cios za cios”. W rezultacie panuje nerwowe oczekiwanie na to, która strona ustąpi pierwsza.

Pomimo tych wstrząsów i zawirowań na parkietach, trzy główne indeksy w USA zmierzają do odnotowania solidnych zysków w skali tygodnia. S&P 500 przed dzisiejszą sesją notuje wzrost o 3,8 proc., co jest najlepszym wynikiem od listopada. Nasdaq odnotowuje zysk sięgający 5,1 proc., a wskaźnik blue chipów Dow Jones Industrial Average (DJIA) wzrósł o 3,3 proc.

Z danych makroekonomicznych, które wpłyną dzisiaj na rynek, należy wymienić raport o inflacji cen producentów. Oczekuje się, że ogólny wskaźnik PPI przyspieszy wzrost w marcu do 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym (z braku zmiany w lutym) i do 3,3 proc. w ujęciu rocznym (z 3,2 proc. miesiąc wcześniej). Wzrost ma nastąpić również w przypadku bazowego wskaźnika PPI, odpowiednio do 0,3 proc. i 3,6 proc. Dane te zostaną opublikowane przed rozpoczęciem handlu na rynku kasowym.

W trakcie normalnej sesji poznamy z kolei raport Uniwersytetu Michigan, oceniający nastroje amerykańskich konsumentów i ich oczekiwania inflacyjne. Sentyment – zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi – ma się osłabić do poziomu 54,5 pkt z 57 pkt w marcu. Prognozy dotyczące inflacji mają pozostać na poziomie sprzed miesiąca, czyli 5 proc. w przypadku oczekiwań krótkoterminowych i 4,1 proc. w perspektywie pięcioletniej.

Na dzisiaj zaplanowano również wystąpienia publiczne przedstawicieli oddziałów Rezerwy Federalnej z St. Louis (Alberto Musalem) oraz Nowego Jorku (John Williams).

Na szerszym rynku rentowności obligacji skarbowych utrzymują się na wysokich poziomach po gwałtownej wyprzedaży na początku tygodnia. Rentowność referencyjnych 10-letnich obligacji oscyluje wokół 4,38 proc., czyli maksimum z lutego.

Na wartości zyskuje złoto, które wspięło się na nowe historyczne szczyty. Drożeją również ropa i kryptowaluty.

Istotnym wydarzeniem na parkietach będzie także formalne rozpoczęcie sezonu publikacji raportów kwartalnych. Wśród największych spółek swoimi wynikami finansowymi pochwalą się banki, na czele z JPMorgan Chase, Morgan Stanley i Wells Fargo.

W handlu przedsesyjnym obserwowane są niewielkie wzrosty w przypadku akcji tzw. spółek wzrostowych, w tym Apple, Amazona i Nvidii.

Zainteresowaniem inwestorów cieszą się również akcje firm związanych z rynkiem metali szlachetnych, zwłaszcza zajmujących się wydobyciem i przetwórstwem złota, takich jak Barrick Gold i Newmont.

Możesz zainteresować się również: