Według oceny szefa Fedu Bena Bernanke gospodarka amerykańska "może doświadczyć (czytaj doświadczy) przedłużonego okresu spowolnienia (protracted slowdown)". Dłuższe spowolnie w USA odbije się na gospodarkach uzależnionych od eksportu, a niższy globalny popyt będzie wpływał negatywnie na notowania surowców. Z tego powodu rynek spodziewa się, że waluty i giełdy rynków wschodzących, których gospodarki często oparte są na eksporcie surowców, będą znajdować się pod presją w średnim terminie. Poza czynnikiami wynikającymi z kryzysu finansowego, repatriacja dolarów do USA postępuje właśnie ze względu na te oczekiwania. W krótkim terminie można zauważyć, że niektóre surowce przestały reagować lub reagują w mniejszym stopniu na kolejną falę umocnienia dolara.
Obawy przed dłuższym spowolnieniem w USA prowokują kolejne propozycje
pakietów fiskalnych, które miałaby pobudzić gospodarkę. Być może jest to kolejny
element trwającej kampanii wyborczej. W każdym razie kolejny pakiet stymulujący,
gdyby został wprowadzony, będzie negatywnie wpływał na postrzeganie
amerykańskiego długu i przełoży się na wzrost rentowności obligacji
amerykańskich.
W dniu dzisiejszym na rynek nie ma istotnych danych makro.
Decyzję w sprawie stóp procentowych poda Bank Kanady. Z Polski publikowana
będzie inflacja bazowa. Rynki akcji będą reagować na napływające raporty
kwartalne - dzisiaj wyniki podają m.in. 3M, Du Pont, Pfizer, Schering Plough,
Apple i Yahoo. Złoty reaguje głównie na notowania dolara i powinien pozostawać w
ostatnich zakresach w relacji do euro.
EURPLN
Trend wzrostowy na EURPLN utrzymuje się, a rynek kolejny raz
próbuje przebić się przez psychologiczny opór przy 3,60. Ukształtowała się
formacja trójkąta / chorągiewki - wybicie górą z tej formacji może oznaczać
kolejne przyśpieszenie trendu. Powrót poniżej 3,50 zaneguje formację i zwiększy
prawdopodobieństwo na głębszą korektę spadkową. Dzisiejsze dane o inflacji
bazowej nie powinny istotnie zmienić obrazu rynku. USDPLN ustanowił kolejne
maksimum trendu powyżej 2,70. Notowania dolara nadal stanowią dobry barometr
sentymentu na rynku. Umacniający się dolar osłabia złotego.
EURUSD
Trend spadkowy na eurodolarze powoli nabiera tempa. Wybicie z
konsolidacji zostało potwierdzone ustanowieniem nowego minimum trendu. Brak
testu połowy zakresu konsolidacji (w pobliżu 1,36) jest również sygnałem
sprzedaży. Obecnie kurs EURUSD znajduje się w ważnej długoterminowej strefie
wsparcia 1,32-1,33, gdzie zbiegają się dwa zniesienia fibo (61,8% fali
wzrostowej 2005-2008 - 38,2% wzrostów 2002-2008). Kolejny splot zniesień
znajduje się w przedziale 1,23-1,26.
GBPUSD
Zgodnie z naszymi oczekiwaniami funt powrócił do strefy wsparcia
przy 1,71-1,72. W oczekiwaniu na słabsze dane o sprzedaży detalicznej (czwartek)
GBPUSD powinien pozostać pod presją sprzedających. Celem ruchu będzie minimum
trendu w pobliżu 1,68. Jutro publikowane będą notatki z posiedzenia Banku
Anglii, które nie powinny zmienić obrazu technicznego rynku. Funt i euro
"wymieniają się" słabością do dolara - funt jest w tej chwili relatywnie
mocniejszy, natomiast na EURUSD ustanowione zostało nowe minimum trendu.
USDJPY
Poprawa nastrojów na giełdach nie przełożyła się w znaczący sposób
na wzrost pary USDJPY. Jen nadal korzysta z kryzysowej atmosfery mimo pierwszych
sygnałów poprawy sytuacji. Szczególnie słabo w stosunku do jena zachowują się
pary jenowe. Najbliższymy oporem pozostaje strefa 103-103,5 w pobliżu linii szyi
formacji głowy z ramionami. Ponowne przełamanie poziomu 99 powinno zaowocować
głębszym spadkiem i ustanowieniem nowego minimum trendu. Dopiero trwalsza
poprawa sentymentu na rynkach przełoży się na osłabienie jena.