Droga lekcja City Interactive

Producent gier komputerowych drogo zapłacił za lekcję biznesu. Odpisał 11,6 mln zł za nieudane projekty.

Dużo obietnic, mało efektów — tak wyglądał ubiegły rok w wykonaniu City Interactive. Spółka zaangażowała się w produkcje zbyt dużej liczby gier komputerowych, za co płaciła reputacją, przekładając i odwołując premiery. Marek Tymiński, prezes warszawskiego studia, zapewnia, że City Interactive odrobiło lekcję.

Zobacz więcej

SMAK PORAŻKI: „World of Mercenaries”, „Dogfight 1942” i mobilna wersja „Snajpera” — o tych projektach kierowany przez Marka Tymińskiego City Interactive chce jak najszybciej zapomnieć. Utopiło w nich ponad 11 mln zł. [FOT. WM]

— Dostaliśmy nauczkę, wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski — mówi prezes. Lekcja była droga, bo kosztowała spółkę 11,6 mln zł. Taką kwotę odpisała na poczet nieudanych projektów. Najwięcej, bo 5,7 mln zł, to pieniądze wyrzucone na grę free-to-play World of Mercenaries. City Interactive doszło do wniosku, że komercyjne powodzenie tego projektu jest wątpliwe, a jego dokończenie będzie wymagało zbyt dużych nakładów. Dlatego projekt został zamknięty.

— Musielibyśmy wydać kilka razy więcej pieniędzy niż do tej pory. Gra mogła nawet kosztować tyle co druga cześć „Snajpera” przy wysokim ryzyku, że koszty się nie zwrócą — tłumaczy Marek Tymiński.

City Interactive odpisał także 5,2 mln zł za grę „Dogfight 1942”. W ten sposób firma przyznała się do tego, co w branży było wiadomo już od kilku miesięcy. Wypuszczona na rynek we wrześniu strzelanka lotnicza okazała się klapą. Marek Tymiński nie chce ujawnić, ile sztuk gry udałosię sprzedać. Według niego, choć tytuł nadal będzie generował „pewne przychody”, jest to już zamknięty rozdział w historii spółki. Najmniejszy odpis, wysokości 700 tys. zł, dotyczy mobilnej wersji „Snajpera”. Wszystkie obciążą wynik za 2012 r. Po trzech kwartałach ubiegłego roku spółka miała ponad 7 mln zł straty. Za cały rok będzie więc dużo wyższa. Marek Tymiński zapowiada, że firma skoncentruje uwagę na dużych projektach, które mają szansę na osiągnięcie wysokiej sprzedaży. To oznacza, że premier i zapowiedzi będzie mniej. W zamian City Interactive obiecuje wyższą jakość tytułów.

— Przez trzy kolejne lata planujemy wypuszczać po dwie nowe gry rocznie — mówi Marek Tymiński.

Pewniakiem jest druga część „Snajpera”, która zadebiutuje w USA 12 marca, a w Europie trzy dni później. City Interactive zdobyło wczoraj ostatnią certyfikację na Playstation3 i rozpocząło tłoczenie gry. Premierowy nakład to 800 tys. sztuk, choć może jeszcze zostać podniesiony. Kilka tygodni po premierze firma wypuści na rynek płatny dodatek. Następna w kolejce jest strzelanka „Alien Fear”. Gra jest już praktycznie gotowa, ale City Interactive nie chce podawać daty premiery. Nawet przybliżonej. W 2014 r. planuje wypuszczenie gry RPG Lords of the Fallen oraz kolejnej strzelanki „Enemy Front”. Prace nad tytułami są zaawansowane, a pierwsza z nich ma się ukazać w wersji na konsole nowej generacji. — Nie ma potrzeby, by dokończenie działań finansować

długiem. Mamy na to własne pieniądze — twierdzi prezes. By dokończyć prace nad drugą częścią „Snajpera”, City Interactive wyemitowało obligacje warte ponad 20 mln zł. Andrzej Bernatowicz, analityk IDMSA, ocenia, że informacja o odpisach była spodziewana.

Według niego, spółka wcześniej mówiła o gorszej sprzedaży „Dogfight” i zawieszeniu prac nad „World of Mercenaries”. Zaskoczeniem jest jednak wysokość odpisów, znacząco wyższa od oczekiwań.

— Dużo większe znaczenie dla inwestorów będą miały informacje o sprzedaży „Snajpera 2”. Odpisy, choć obciążają spółkę (90 gr na akcję), dotyczą ubiegłego roku i nie będą miały wpływu na tegoroczne wyniki — podkreśla analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu