W handlu internetowym najgoręcej jest w końcówce roku. Po świątecznym szale zakupowym wyniki branży w styczniu i lutym są z reguły znacznie słabsze, ale teraz jest nieco lepiej niż przed rokiem.
Firma BaseLinker, która na podstawie danych sprzedażowych od około 3 tys. polskich e-sprzedawców co miesiąc publikuje indeks e-handlowej koniunktury, wyliczyła, że w lutym obroty w internecie wzrosły rok do roku o 10,6 proc. Było co prawda słabiej niż w styczniu, ale spadek był mniejszy niż wcześniej.
— Podobnie jak w poprzednim roku wartościowo sprzedaż w lutym była słabsza niż w styczniu. Tegoroczny spadek sprzedaży o 3,6 proc. był wyraźnie niższy niż ubiegłoroczny, kiedy wyniósł aż 5,9 proc. Po części jest to zasługa tego, że w tym roku luty był o jeden dzień dłuższy. Lutowy spadek sprzedaży wynika z mniejszej liczby zamówień — o 7,7 proc. miesiąc do miesiąca. Zostało to częściowo zrekompensowane wzrostem średniej wartości zamówienia z 186,4 zł w styczniu do 194,8 w lutym. W lutym szczególnie dobrze w porównaniu ze styczniem radziła sobie kategoria dom i ogród — mówi Łukasz Juśkiewicz, szef strategii w BaseLinkerze cytowany w komunikacie spółki.
W porównaniu z ubiegłym rokiem w lutym wyraźnie, bo o 7,5 proc., wzrosła liczba zamówień. Średnia wartość koszyka rosła jednak wolniej od inflacji i była większa zaledwie o 2,9 proc.
Weź udział w szkoleniu online “Wizualna rewolucja z AI” >>
W ubiegłym roku dynamika sprzedaży transgranicznej polskich e-sklepów była regularnie znacznie lepsza od dynamiki krajowej, co było częściowo efektem znacznie niższej bazy. Teraz jednak sprzedaż poza Polskę to już ponad 16 proc. obrotów całej branży. W lutym urosła rok do roku o 6,7 proc., podczas gdy klienci krajowi zrobili zakupy o 11,4 proc. większe.

