eCard i Dotpay odroczą płatności

opublikowano: 17-12-2017, 22:00

Spółki z portfela MCI ułatwią Polakom zakupy w internecie, a małym i średnim firmom zaoferują finansowanie

Rynek handlu elektronicznego w Polsce rośnie nieprzerwanie od kilku lat w tempie około 15 proc. rocznie. Według prognoz ekspertów z Sociomantic Labs, w ciągu najbliższych trzech lat jego wartość przekroczy 60 mld zł. To młyn na wodę eCarda i Dotpaya, spółek z portfela funduszu MCI.EuroVentures, które już jako jedna organizacja z dwiema markami, chwalą się dobrymi wynikami.

Internet, handel
Zobacz więcej

Internet, handel fot. ARC

— Pod względem przeprocesowanych transakcji przekroczyliśmy nasze pierwotne oczekiwania, a na poziomie EBITDA jesteśmy blisko planu na ten rok, rosnąc w tempie niemal 70 proc. rok do roku. Czujemy jednak, że możemy zrobić więcej — mówi Łukasz Wierdak, partner inwestycyjny Private Equity Managers, zarządzającego aktywami funduszy z grupy MCI. W czwartym kwartale duet zamierza znacznie przyśpieszyć — od października do grudnia, w związku z przedświątecznymi zakupami, ma znacznie wyższe obroty.

Twardy grunt pod e-płatności

Od marca przyszłego roku wejdą w życie przepisy o zakazie handlu w niedzielę. Sklepy internetowe, których zakaz nie obejmie, liczą na wzmożoną aktywność konsumentów. Dla eCarda i Dotpaya to odpowiedni moment na wprowadzenie nowych produktów. Jedną z nowości ma być model odroczonej płatności, usługi bardzo popularnej na zachodnich rynkach. Dzięki temu rozwiązaniu Polacy będą mogli zapłacić za zakupy w sieci nawet z miesięcznym opóźnieniem. Sprawdza się to przede wszystkim w segmencie odzieży, gdzie zwroty towarów sięgają nawet 50 proc. zamówień.

— Ta metoda płatności dopiero wchodzi na polski rynek, mimo iż inne formy consumer finance są bardzo rozwinięte. Chcemy ruszyć z usługą w pierwszym kwartale przyszłego roku we współpracy z partnerami zapewniającymi finansowanie akcji kredytowej — mówi Łukasz Wierdak. Liderem na rynku odroczonych płatności jest szwedzka Klarna, spółka, która mocno rozpycha się w Skandynawii oraz w Europie Zachodniej. Weszła również pośrednio na polski rynek dzięki przejęciu Sofortu, jednak jej model biznesowy, oparty na screen scrapingu (technika eksportu danych), jest krytykowany przez Polski nadzór i spółka nie osiągnęła odpowiedniej skali. Obecnie Klarna skupia się na budowaniu silnej pozycji w Stanach Zjednoczonych, ale może też pojawić się na polskim rynku, bo wśród inwestorów ma fundusz Permira, który jest również największym inwestorem w Allegro. Nad Wisłą podobne rozwiązania będą oferowały jeszcze dwa podmioty — czeskie Twisto, w którym udziały pod koniec września kupił ING Bank Śląski, oraz specjalizujący się w pożyczkach pozabankowych Kreditech.

— Rozmawiamy z wieloma podmiotami — bankami i firmami consumer finance. Jestem przekonany, że znajdziemy właściwego partnera— mówi Łukasz Wierdak.

Pożyczki dla MŚP

Spółki płatnicze należące do funduszy z grupy MCI uruchomią usługę finansowania skierowaną do małych i średnich przedsiębiorstw. Tym samym staną się kanałem dystrybucji dla banków i firm pożyczkowych już w 2018 r. To kolejny czynnik wzrostu.

— Chcemy zaoferować naszym klientom dodatkowe fundusze na rozwój biznesu, aby mogli szybciej zwiększać sprzedaż, a my razem z nimi. Widzimy duże zapotrzebowanie na tego typu usługi. Współpracujące z nami wyspecjalizowane podmioty są w stanie ocenić zdolność kredytową naszych merchantów i zaproponować im finansowanie — mówi Łukasz Wierdak.

Wzrost także w offline

Rozwój firm płatniczych w Polsce wspierają również rządowe inicjatywy. W ramach programu Polska bezgotówkowa, zakładającego zaopatrzenie w terminale małych i średnich przedsiębiorstw, w ciągu najbliższych trzech lat zostanie wydane około 600 mln zł. Dla eCarda i Dotpaya, które po połączeniu sił stały się drugim co do wielkości graczem na rynku płatności obsługującym ponad 30 tys. podmiotów, to szansa na pozyskanie kolejnych merchantów. Zdaniem Łukasza Wierdaka, będzie to jeden z głównych czynników wzrostu w segmencie offline w przyszłym roku, wspierający trend wielokanałowej obsługi klienta.

3,7 mld USD Tyle rocznie mogłaby zaoszczędzić polska gospodarka, gdyby cała stolica przerzuciła się na obrót bezgotówkowy — wynika z raportu „Cashless Cities”.

47 proc. Tylu Polaków, według badania Mastercarda, narzeka na brak możliwości zapłaty za zakupy kartą w okolicznych sklepach i punktach usługowych.

OKIEM KONKURENTA
Metoda z potencjałem

MARTYNA SZCZEPANIAK, dyrektor ds. kredytów konsumenckich w PayU

Odroczona płatność to zupełnie nowy koncept na polskim rynku usług wspierających rozwój e-handlu. Ta metoda bardzo dobrze przyjęła się w innych krajach — w Niemczech płaci się w ten sposób w ponad 60 proc. transakcji internetowych. Choć próby wprowadzenia takiego rozwiązania na polskim rynku były podejmowane przez różnych graczy, obecnie PayU oferuje je jako jedyna firma na rynku. Rozpoczęliśmy etapowe wdrażanie usługi PayU Płacę później we wrześniu, więc na ocenę skali potrzebujemy jeszcze około trzech miesięcy. Warto jednak podkreślić, że odroczona płatność doskonale wpisuje się w niektóre segmenty handlu elektronicznego, np. modowy. Potencjał dostrzegamy jednak na całym rynku e-commerce. Popyt na kredyty w polskiej gospodarce wynosi około 5-10 proc. Mamy 25 mln aktywnych internautów, z czego około 60 proc. robi zakupy w sieci. Jestem pewna, że w przyszłym roku w Polsce pojawią się nowe projekty oferujące odroczoną płatność — zwłaszcza że polscy e-konsumenci są gotowi na urozmaicenia, a rynek dostawców staje się coraz bardziej konkurencyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / eCard i Dotpay odroczą płatności