Ekodrob odpoczywa

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2004-04-28 00:00

Akcje iławskiego Ekodrobu podrożały w tym roku już o 360 proc. i kosztują już ponad 9 zł. Inwestorzy kupują walory firmy drobiarskiej, bo wierzą, że nadal będzie poprawiać wyniki. Liczą też na wezwanie Animexu, głównego udziałowca spółki.

Kurs Ekodrobu w poniedziałek znalazł się na najwyższym poziomie od wejścia na giełdę w lutym 1998 r, czyli 9,7 zł. Wczoraj w trakcie sesji akcje spółki taniały nawet o prawie 4 proc., bo wreszcie musiało dojść do korekty po ponad 20-proc. wzroście w ciągu ostatnich pięciu sesji. Ale na finiszu spółka odrobiła straty i wróciła do wyceny z poniedziałku.

Jednym z powodów rekordowych notowań jest oczekiwana poprawa wyników w 2004 r. To efekt udanego IV kwartalu 2003, gdy spółka zarobiła na czysto prawie 6,3 mln zł przy ponad 10-proc. rentowności sprzedaży netto i prawie 15-proc. rentowności operacyjnej. Miniony rok spółka zamknęła 22-proc. dynamiką przychodów (151,5 mln zł) oraz prawie 160- -proc. wzrostem zysku netto (4 mln zł). To zasługa wzrostu eksportu i lepszej jego rentowności.

W tym roku wyniki Ekodrobu mają być jeszcze lepsze. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprzedaż spółki może być wyższa o 30 proc. niż w 2003 r. To pozwoliłoby osiągnąć przychody zbliżone do 200 mln zł. W I kwartale, który jest tradycyjnie najgorszym okresem dla branży mięsnej, Ekodrob zanotował 20- -proc. wzrost sprzedaży. Spółka liczy więc na większe zyski. W całym 2004 r. dynamika zysku netto powinna wynieść 20-30 proc.

Profity drobiarskiej spółce ma zapewnić przede wszystkim eksport do krajów UE, głównie Niemiec i Anglii. Ekodrob wysyła za granicę 35 proc. produkcji. Szczególnie ważne będą dwa ostatnie kwartały, uznawane za żniwa w branży. Początek roku nie był bowiem zbyt udany. Spółka miała spore problemy z utrzymaniem opłacalności eksportu. By utrzymać rynki zbytu, decydowała się na wysyłanie towaru po kosztach produkcji. To mogło przesądzić o stracie netto w I kwartale. Powinna ona być jednak dużo mniejsza niż przed rokiem (-2,4 mln zł). Spółka myśli o umocnieniu pozycji na rynku krajowym, dzięki przejęciu klientów po zamykanych ubojniach drobiowych, które nie sprostają wymogom unijnym. Eksperci szacują, że do zagospodarowania będzie nawet 20-30 proc. rynku.

Poprawa wyników Ekodrobu to nie jedyny powód wzrostu wyceny akcji. Mówi się, że Animex, który posiada 75,74 proc. głosów na WZA spółki, będzie chciał przejąć nad nią pełną kontrolę i wycofać ją z giełdy. Inwestorzy po cichu liczą na wezwanie, mając w pamięci opuszczenie przez Animex i konsekwentną politykę, jaką w stosuje w tym względzie Smithfield Foods — właściciel mięsnej grupy. Na razie jednak brak konkretów. Optymiści skupujący akcje pod przyszłe wezwanie twierdzą, że warszawski holding mięsny może je ogłosić jeszcze w tym roku.

Możesz zainteresować się również: