Eksperci pozytywnie o wizycie Tuska w Azji

DI, PAP
opublikowano: 10-09-2010, 15:33

Wizyta premiera Donalda Tuska w Azji może wpłynąć na poprawę współpracy gospodarczej między Polską a Indiami i Wietnamem - uważają eksperci. Dodają, że dobre relacje polityczne mogą przełożyć się na  poprawę stosunków gospodarczych.

Premier Donald Tusk pięciodniową wizytę w Indiach i Wietnamie rozpoczął w poniedziałek. Głównym celem były rozmowy o sprawach gospodarczych i przekonywanie indyjskich oraz wietnamskich partnerów do inwestowania w Polsce. Premier wziął udział w Polsko-Indyjskim Forum Inwestycyjnym w Bangalur, rozmawiał m.in. z prezydent Indii, premierem, ministrem spraw zagranicznych oraz z szefową opozycji. W Wietnamie rozmawiał m.in. z prezydentem i premierem.

Prezes Polsko-Indyjskiej Izby Gospodarczej Ryszard Sznajder podkreślił w rozmowie z PAP, że każda wizyta zagraniczna premiera przynosi jakieś pozytywne rezultaty. "Sadzę, że przyjazd polskiego szefa rządu do Indii przyniesie bardzo pozytywne efekty" - powiedział.

Pytany, czy po tej wizycie wzrośnie liczba inwestorów z Indii w Polsce, odparł: "przyciąganie inwestorów jest procesem dłuższym. Ustalenia polityczne na najwyższym szczeblu bardzo w tym pomagają i przyczyniają się do promocji naszego kraju za granicą. Polska dzięki tej wizycie będzie miała lepszy klimat w Indiach. Na pewno zachęci ona Hindusów do wchodzenia w związki gospodarcze w naszym kraju".

W ocenie Sznajdera, na inwestycje można liczyć w takich obszarach gospodarczych jak: sektor usług nowoczesnych, IT, przemysł farmaceutyczny, chemiczny. Indie - jego zdaniem - są również zainteresowane inwestycjami w przemysł lotniczy.

"Z informacji ambasadora Polski w Indiach wynika, że premier Indii wyraził przekonanie, że do 2014 roku polsko-hinduskie obroty handlowe powinny przekroczyć 3 mld dolarów" - dodał prezes Polsko-Indyjskiej Izby Gospodarczej. Obecnie wynoszą one ponad 1 mld dolarów.

Z opinią Sznajdera zgadza się prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski. "Każdy taki wyjazd wysokiego przedstawiciela administracji ma absolutnie wielki sens. Szczególnie do kraju, gdzie gospodarka jest silnie powiązana z państwem" - powiedział PAP.

Ekspert PKPP Lewiatan Małgorzata Krzysztoszek uważa, że efekty takiej wizyty, jak ta w Indiach, będą raczej długofalowe niż natychmiastowe. "Indyjski biznes jest zainteresowany Polską, więc może z tej mąki będzie jakiś chleb" - dodała.

"Akurat Indie to jeden z największych rynków, niebywale rozwijający się, nie tylko w obszarze opartym o tradycyjną część gospodarki, o tanią siłę roboczą, ale przecież tam dynamiczne rozwija się ten sektor nowoczesny. W związku z tym budowanie i podtrzymywanie dobrych relacji jest dla polskiego biznesu nie bez znaczenia" - dodała Krzysztoszek.

Odnosząc się do wizyty premiera w Wietnamie, ekspertka zwróciła uwagę na plany PLL LOT w sprawie uruchomienia połączenia do Hanoi. "To oznacza, że jest to ważny kierunek dla polskich przedsiębiorstw oraz Polaków. Tym bardziej, że w naszym kraju jest wielu Wietnamczyków. Myślę, że silniejsze relacje między obydwoma krajami powinny być budowane, ponieważ są ku temu istotne przesłanki. Istnieje zainteresowanie tamtym rynkiem ze strony naszego kraju. Miejmy nadzieję, że te relacje zostaną wzmocnione na szczeblu politycznym" - powiedziała Krzysztoszek.

Przedsiębiorcy z Indii inwestują w Polsce głównie w sektorach: IT, outsourcingu biznesowym, samochodowym, maszynowym, produkcji stali. W pierwszej połowie 2010 r. polsko-indyjskie obroty handlowe wzrosły o 13 proc. w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego, przy 18-proc. wzroście polskiego eksportu.

W 2009 roku wartość obrotów handlowych między Polską i Wietnamem wyniosła 520 mln dolarów. Jednocześnie 304 mln dolarów wyniosło saldo ujemne po stronie Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane