W Rosji bez certyfikatu ani rusz. Nawet produkty objęte dobrowolną certyfikacją nie wybronią się na rosyjskim rynku.
Certyfikacja systemów i produktów nabiera w Rosji coraz większego znaczenia. Posiadanie certyfikowanego SZJ stało się np. wymogiem dla dostawców produktów na rynku paliwowo-energetycznym, chemicznym oraz w pewnych przypadkach — w sektorze maszynowym i motoryzacyjnym.
— Ponadto możliwość uzyskania przez firmę podwykonawstwa zarówno od zleceniodawców zagranicznych, jak i od rosyjskich przedsiębiorstw pracujących na eksport często uwarunkowana jest posiadaniem systemu jakości — zapewnia Marcin Zastawa, dyrektor departamentu zarządzania w DGA.
Niezależne akredytacje
Charakterystycznym dla rynku rosyjskiego zjawiskiem jest działanie wielu jednostek akredytujących. Zamiast jednego niezależnego organu ds. akredytacji jest ich aż 11 — np. własną placówką akredytacyjną dysponuje Gosstandart (rosyjski urząd odpowiedzialny za standaryzację, certyfikację i metrologię), ministerstwo łączności, sprawiło sobie „System Certyfikacji Łączności”, a ministerstwo obrony utworzyło spółkę „Oboroncertyfika” itd.
— Te placówki akredytacyjne nie uznają nawzajem swoich decyzji, np. aby uczestniczyć w przetargu ministerstwa łączności trzeba posiadać certyfikat akredytowany właśnie przez nie. Oprócz tego, placówki akredytacyjne nie są niezależne, ponieważ są ściśle powiązane z resortami i organami państwowymi. Ta sytuacja nie odpowiada firmom zachodnim, które zajmują się certyfikacją — opowiada dyrektor jednej z wiodących jednostek certyfikacyjnych działajacych na rynku rosyjskim.
(Aktywnie działają tam Bureau Veritas Quality International, SGS, Lloyd’s Register Quality Assurance oraz Det Norske Veritas.)
Dokumenty lokalne
W Rosji działa około 2,5 tys. spó- łek certyfikowanych na zgodność z międzynarodowymi standardami ISO 9000 (2 proc. z ogólnej liczby rosyjskich firm).
— Chociaż rosyjski rynek usług tworzenia i certyfikacji SZJ według różnych ocen istnieje od 7 do 10 lat, praktycznie nie doświadczył procesów integracji i konsolidacji. Jego uczestnicy są nadal podzieleni, brakuje wspólnej przestrzeni informacyjnej. Gracze konkurenci nie podejmują prawie żadnych działań w kierunku uogólnienia i upublicznienia doświadczeń — twierdzi Marcin Zastawa.
Poza tym większość rosyjskich spółek posiada certyfikaty według krajowego systemu GOST-R, który nie jest autoryzowanym certyfikatem międzynarodowym.
— Certyfikat zgodności GOST odpowiadający standardom ISO serii ISO R 9000 jest pełnowartościowym dokumentem, lecz nie notowanym na rynkach zagranicznych. Nie należy w tym upatrywać ułomności certyfikatów krajowych. Przecież dla wielu certyfikatów europejskich zamknięta jest droga np. na rynki USA, chociaż północnoamerykańskie standardy kierują się normami opracowanymi przez międzynarodową organizację ISO — opowiada Marcin Zastawa.
Szereg dokumentów
Punktem wyjścia do poszukiwania rosyjskich kontrahentów jest certyfikat, który potwierdza zgodność z normami rosyjskimi.
— Certyfikat ten jest wymieniany w kontraktach jako jedno z ważniejszych wymagań stawianych eksporterom — mówi Bożena Wróblewska, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Centrum Promocji.
Procedura certyfikacji produktów w systemie GOST-R zawiera cztery sposoby potwierdzania zgodności wyrobów z obowiązującymi wymaganiami. Jest to prowadzenie badań w akredytowanym laboratorium, analiza warunków produkcji, certyfikacja systemu jakości producenta oraz rozpatrzenie deklaracji producenta o zgodności produktu z normami.
Certyfikacja może być dobrowolna i obowiązkowa. Towary znajdujące się na liście wyrobów objętych obowiazkową certyfikacją nie zostaną odprawiane przez rosyjskich celników, jeżeli nie posiadają certyfikatu. Towary objete dobrowolną certyfikacją są odprawiane bez certyfikatu, ale nie mogą być rozprowadzane wśród odbiorców rosyjskich.
— Eksportujący do Rosji produkty spożywcze oraz takie, które mają bezpośredni kontakt z żywnością, muszą uzyskać świadectwo higieniczne, wydawane przez rosyjskie ministerstwo zdrowia na podstawie dokumentacji producenta, kopii raportów własnych badań laboratoryjnych i niezależnych zewnętrznych organów badawczych oraz wyników badań próbek certyfikowanego asortymentu — wylicza Bożena Wróblewska.
Do pełnego przeprowadzenia procesu certyfikacji produktów rolno-spożywczych niezbędne jest również posiadanie dokumentów innych organów państwowych, m.in: świadectwa sanitarnego oraz weterynaryjnego.