Operacja na żywym organizmie wymaga elastyczności. Czasem trzeba zmienić koncepcję — tak właśnie dzieje się w systemie promocji gospodarczej. Przedsiębiorcy, którzy zdobywają zagraniczne rynki z pomocą administracji rządowej, od roku powinni odczuć powiew świeżości: znikają wydziały promocji handlu i inwestycji (WPHI) przy ambasadach, a zamiast nich w biurowcach w centrach biznesowych wyrastają zagraniczne biura handlowe (ZBH).

— Ustawa mówiła, że ZBH zastąpią wydziały promocji handlu i inwestycji w trzy lata, zrobimy to w niecałe dwa — mówi Wojciech Fedko, wiceprezes Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji (PAIH), której biura w 2017 r. obsłużyły ponad 1 tys. przedsiębiorców na trzech kontynentach.
Europa zostaje
PAIH ma 12 ZBH, do końca roku będzie miała 20, a w połowie przyszłego roku — prawie 50. Najnowsze ruszą w Wiedniu, Mediolanie, Dubaju, Amsterdamie, Tokio, Tel Awiwie, Astanie, Waszyngtonie, Kijowie, Pradze, Paryżu, Algierze, Dżakarcie, Buenos Aires, Seulu, Stambule, Mumbaju, Los Angeles, Madrycie i Atenach.
— Strategia wicepremiera Morawieckiego zakłada przesunięcie ciężaru na nowe rynki, dlatego początkowo ZBH otwieraliśmy tylko poza UE. Jednak znaczenie rynków europejskich dla polskich przedsiębiorców jest duże, więc agencja będzie otwierać biura w większości krajów UE. Dlatego będzie ich więcej, niż planowano, ostatnio wicepremier mówił nawet o setce — informuje Wojciech Fedko. W przyszłym roku PAIH dostanie z budżetu 135 mln zł więcej, niż zakładała ustawa (100 mln zł). Nowe biura są tańsze: powstają w biurowcach, nie w willach w dzielnicy ambasad, zatrudniają kilka osób bez statusu dyplomatycznego, przejmują majątek ruchomy WPHI.
— W Ameryce Południowej mamy biura w Buenos Aires, Bogocie, Brasilii, zastanawiamy się nad Santiago de Chile. W Ameryce Północnej otworzyliśmy kilka biur w USA oraz jedno w Meksyku. Dociążyliśmy Azję Południowo-Wschodnią: jesteśmy w Seulu, Tajwanie, Dżakarcie, Tokio, Sydney, a w Chinach otworzymy drugie biuro w Chengdu. Działamy lub za chwilę zaczniemy w Teheranie, Astanie, Baku, Tel Awiwie, Algierze, Kairze i Casablance, a w Afryce Subsaharyjskiej: w Johannesburgu, Lagos i Dakarze — mówi Wojciech Fedko.
Indiana Jones potrzebny
Szybsza ekspansja oznacza szybszą rekrutację.
— Dotychczas dostaliśmy 500 CV, przeprowadzamy po kilka rozmów tygodniowo. Praca w ZBH to szansa dla młodych ludzi z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym, ciekawych świata, trochę takich jak Indiana Jones, dla których praca w naszych strukturach będzie trampoliną do kariery, bo rozwiną wiedzę o danym kraju, zbudują siatkę kontaktów za granicą i w Polsce. Będą pracować na autonomicznym stanowisku, muszą być aktywni. Może nie zarobią tyle, co w korporacji, ale będą mieć ciekawszą pracę. Lubię osoby, które miały swój biznes, nawet jeśli im się wywrócił. Ważny jest patriotyzm we krwi — mówi Wojciech Fedko.
Kandydaci przechodzą dwutygodniowe szkolenie w PAIH-u. Agencja werbuje też menedżerów, którzy z centrali w Warszawie koordynują zagraniczne rynki.
— Szukamy osób ze znajomością Afryki, z językami rosyjskim, francuskim, hiszpańskim i farsi. Żadna osoba ciekawa świata, z odrobiną doświadczenia i determinacją nie odejdzie bez rozmowy kwalifikacyjnej — obiecuje wiceprezes PAIH-u.
Mierzona promocja
Dziś zadanie ZBH to przekazywanie wiedzy o rynku i kontaktowanie przedsiębiorców z urzędnikami i biznesem. Wkrótce zadań przybędzie.
— W 2019 r. chcemy wprowadzić odpłatne usługi, np. stworzenie biznesplanu. Będziemy konkurować z firmami doradczymi i liczę, że w porównaniu z „wielką czwórką” przygotujemy konkurencyjną ofertę dla małych i średnich firm — mówi wiceprezes PAIH-u. Od początku wiadomo, że efektywność nowego systemu promocji będzie mierzona.
— Wkrótce będzie gotowy SIWZ i w I kw. 2018 r. zacznie działać zintegrowany system. Każdy przedsiębiorca, który otrzyma nasze wsparcie, będzie zobowiązany do wypełnienia ankiety. Zapytamy o ocenę ZBH, ale także innych instrumentów z grupy Polskiego Funduszu Rozwoju: z KUKE, BGK czy funduszy kapitałowych — mówi Wojciech Fedko. Poprawiony system informatyczny pozwoli też analizować koszty działalności na poszczególnych rynkach.
— W 2018 r. chcę mieć twarde dane, bo inaczej ciężko poprawiać system. Jestem ciekaw tych wyników — przyznaje Wojciech Fedko.
Forum, brief i mosty
Na przyszły rok agencja ma mnóstwo planów. W kwietniu zamierza zorganizować forum handlowo-inwestycyjne dla polskich firm.
— To będzie największe tego typu spotkanie w Polsce, adresowane szczególnie do małych i średnich firm. Będą panele tematyczne i geograficzne, zaprosimy zagraniczne agencje inwestycji. Chcemy zintegrować centra obsługi inwestorów i eksporterów, urzędy marszałkowskie, ambasady, MSZ, zarządy specjalnych stref ekonomicznych. Zaprosimy setki firm, liczę na półtora tysiąca uczestników — mówi Wojciech Fedko. Agencja zmieni też system informacyjny. Raz na miesiąc grupa przedsiębiorców, organizacji biznesowych, zagranicznych ministerstw gospodarki itp. dostanie PAIH Business Brief — informator o zbliżających się wydarzeniach.
— Nikt nie czyta wczorajszych gazet. Dlatego nasza piguła informacyjna zapowie je nawet z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. W listopadzie będzie pierwszy numer. Mamy już 2,5 tys. pozwoleń, liczę, że wkrótce dojdziemy do 5-6 tys. PAIH zarządza też portalem trade.gov. pl, który w przyszłym roku, gdy skończy się unijne finansowanie, nieco zmieni. W 2018 r. PAIH będzie też wdrażać program Mosty, na który Ministerstwo Rozwoju przekazało 180 mln zł. W jego ramach firmy otrzymają pomoc PAIH-u przy ekspansji w dziewięciu miejscach na świecie. Są to: San Francisco, Toronto i Meksyk łącznie z krajami NAFTA, tzw. azjatyckie tygrysy: Ho Chi Minh, Szanghaj i Tokio oraz tzw. miasta przyszłości: Teheran, Dubaj i Nairobi.