Giełda Spółka chwali się kwartalnymi wynikami. Jej akcje drożały na wczorajszej sesji.
Es-System, firma z branży oświetleniowej, zanotowała w II kwartale tego roku 17-procentowy wzrost przychodów — do 43,3 mln zł. Zysk netto zwiększył się o 103,74 proc. i wyniósł 3,27 mln zł. Tym samym sprawdziły się zapowiedzi prezesa, że po słabym I kwartale znacznie lepsze wyniki Es-System pokaże w kolejnych miesiącach. Po komunikacie kurs wzrósł wczoraj o 4,3 proc.
— Wyniki były zgodne z naszymi przewidywaniami, Chwilowo musieliśmy skoncentrować się na sprzedaży krajowej — mówi Bogusław Pilszczek, prezes Es-System.
Wpływy ze sprzedaży krajowej w II kwartale wyniosły 34,62 mln zł (+25,5 proc.). Eksport wyniósł 8,63 mln zł (- 8,06 proc.). To wynik umacniania złotego względem euro.
Spółka eksportuje głównie do krajów starej UE (ponad 40 proc.). Zamówienia płyną również z Izraela, Kataru, Islandii i Szwajcarii.
— Nadal naszym celem do 2011 r. jest osiągnięcie 35-40-procentowego udziału eksportu w przychodach firmy. Dlatego dokładnie analizujemy rynki i staramy się dobrać produkty pod kątem potrzeb danego kraju. W planach mamy wprowadzenie niszowych produktów, co powinno przełożyć się na uzyskiwanie wysokich marż — dodaje prezes Pilszczek.
Na koniec II kw. poziom zamówień spółki był wyższy o 13 proc. w porównaniu z zamówieniami na koniec takiego samego okresu 2007 r.
Zysk z działalności operacyjnej spółki wyniósł 4,5 mln zł w II kwartale (+95,12 proc.), rentowność operacyjna sięgnęła 10,35 proc., wobec 6,2 proc. przed rokiem.
Es-System przymierza się do akwizycji firm z Europy Zachodniej, które mogłyby rozszerzyć jego ofertę.
— Jednak nie podjęliśmy jeszcze żadnych strate- gicznych decyzji — mówi prezes.
Zakup byłby sfinansowany z kapitałów własnych, kredytów lub z nowej emisji.
— Najlepszym rozwiąniem byłaby akwizycja jednej firmy o wielkości Es-System — mówi prezes Pilszczek.