Blue chipy jakby stanęły w miejscu. Tymczasem mniejsze spółki nadrabiają jesienne zaległości do blue chipów. Ich indeksy ustanawiają właśnie nowe szczyty w trwającej od lutego (na GPW) czy marca (w USA) mocnej fali wzrostowej.
Indeksy: mWIG40, a zwłaszcza sWIG80 przodują nie tylko na czwartkowej sesji, ale biją o głowę WIG20 od początku roku. Wzrosły odpowiednio o 3 i 8 proc. Dla porównania indeks blue chipów wzrósł od stycznia od zaledwie 0,9 proc.
Co na to analitycy?
- W segmencie małych spółek można doszukać się na
wykresach hiperbol wzrostowych, które bez wątpienia muszą cieszyć posiadaczy
akcji, ale z drugiej strony wskazuje na fazy przynajmniej selektywnego hurra
optymizmu – zauważa w komentarzu Tomasz Jerzyk, analityk Domu Maklerskiego BZ
WBK.
Na siłę krajowych i zagranicznych maluchów zwrócił też uwagę Wojciech Białek,
główny analityk CDM Pekao.
„Po raz pierwszy od końca drugiej dekady stycznia
sWIG-80, czyli indeks cen akcji małych spółek z GPW, ustanowił w miniony piątek
nowe maksimum w ramach cyklicznej zwyżki trwającej od lutego 2009. Ta sztuka nie
udała się na razie indeksowi cen akcji największych polskich spółek – WIG-20
pozostaje poniżej styczniowego szczytu. Co ciekawe z identyczną sytuacją mamy do
czynienia w USA” - czytamy w jednym z ostatnich komentarzy znanego analityka.
Białek zauważa, że za oceanem ustanawianie nowych cyklicznych szczytów
wznowił w minionym tygodniu indeks Russell 2000 reprezentujący zachowanie cen
akcji drugiego i trzeciego tysiąca największych spółek w USA. Tymczasem ceny
„blue chipów” – patrz wartość średniej przemysłowej Dow Jonesa - pozostają
poniżej styczniowego szczytu.
Co dalej? Analiza techniczna, po przebiciu rocznych szczytów przez sWIG80,
wysyła optymistyczne sygnały. Ale obaw nie brakuje.
- Zachowywałbym
szczególną ostrożność w przypadku inwestowania w tego typu spółki, ze względu na
silne wcześniejsze wzrosty, niejednokrotnie przekraczające ponad 1000 proc. w
ostatnich 52 tygodniach – ostrzega Tomasz Jerzyk, analityk Domu Maklerskiego BZ
WBK.
