Eureko rezygnuje z kontroli

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-02-08 00:00

Eureko zrezygnowało z możliwości kupna dodatkowych 21 proc. akcji PZU. To wyraz chęci zawarcia ugody czy może zjednania sobie arbitrów?

Eureko, holenderski udziałowiec PZU, wycofało wczoraj złożony w listopadzie wniosek o zezwolenie na przekroczenie 50-proc. progu w kapitale ubezpieczeniowego giganta. Obecnie w rękach Holendrów znajduje się 31 proc. akcji towarzystwa. Wnioskiem miała zająć się wczoraj Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE). Jego akceptacja była raczej przesądzona. Tym razem Eureko ma bowiem wolne środki niezbędne do ewentualnego zakupu dodatkowych akcji (około 4 mld zł). Dlaczego zatem zrezygnowało z tej możliwości?

— Uważamy, ze podpisanie ugody z resortem skarbu jest nadal możliwe — mówi Lorrie Morgan, rzecznik Eureko.

Jeśli doszłoby do podpisania ugody, to wycofanie wniosku Eureko jest uzasadnione, ponieważ zgodnie z nią Eureko przez najbliższych pięć lat mogłoby posiadać jedynie do 40 proc. PZU. Zwiększenie zaangażowania powyżej 50 proc. wymagać będzie zgody rządu.

Na razie ugody nie ma, a jej pierwotne założenia — przynajmniej zdaniem Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) — przestały być aktualne. Resort chce m.in. przesunąć debiut giełdowy PZU z czerwca na drugą połowę roku.

— Eureko powinno przeanalizować sytuację i dostosować się do realiów, jakie obecnie panują w Polsce. Czekam na odpowiedź inwestora w sprawie przesunięcia realizacji ugody oraz na debatę sejmową — mówi Jacek Socha, minister skarbu.

Nie wiadomo, jaka będzie decyzja Sejmu, od której minister uzależnia podpisanie ugody. Decyzję posłowie podejmą na posiedzeniu od 15 do 18 lutego. Wiadomo natomiast, jaka jest odpowiedź Eureko.

— Nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy zmieniać warunki wynegocjowanej w grudniu ugody. Jest w niej i tak sporo ustępstw z naszej strony — powiedziała po raz kolejny Lorrie Morgan.

Tak też może być postrzegana dzisiejsza decyzja Holendrów

— Wycofanie wniosku z KNUiFE może okazać się pokerową zagrywką Eureko. Oznacza to, że rezygnują z aneksu z 2001 r., zgodnie z którym przy wprowadzeniu PZU na giełdę mieli prawo kupna dodatkowych 21 proc. akcji ubezpieczyciela. To swoisty sygnał dla arbitrów, że Eureko stara się zrobić wszystko, aby podpisać ugodę —tłumaczy prawnik chcący zachować anonimowość.

Dodaje, że arbitraż nie jest typowym sądem. Przy orzekaniu arbitrzy biorą pod uwagę także dobrą wolę i chęć zawarcia kompromisu.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: