Faktorzy zrzeszeni w Polskim Związku Faktorów (PZF) po drugim kwartale tego roku odnotowali wzrost o 16,84 proc. Wykupili wierzytelności o wartości 44 025, 68 mln zł. W pierwszym kwartale tego roku wzrost wynosił niecałe 10 proc.
— Rynek faktoringu w Polsce dynamicznie i nieprzerwanie rośnie od 2008 r. co w kontekście zmian w otoczeniu ekonomicznymjest ewenementem. Wysokie tempo wzrostu rynku dowodzi rosnącego zaufania klientów do naszych usług — twierdzi Mirosław Jakowiecki, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.
Jego zdaniem, klienci wybierają faktoring, bo zapewnia stabilne finansowanie bieżącej działalności oraz zabezpieczenie przed ryzykiem niewypłacalności kontrahentów i skutkami zatorów płatniczych. Do tego sprawdził się zarówno w czasie koniunktury, jak i spowolnienia gospodarczego. Można też zaobserwować, że faktoring w Polsce systematycznie umacnia swoją pozycję — wskaźnik penetracji PKB w 2012 r. osiągnął już poziom 7,08 proc. Na najważniejszych rynkach europejskich wynosi 9,5 proc.
Największy wolumen obrotów po II kwartale tego roku odnotował Raiffeisen Bank Polska — 7,3 mld zł. Drugie miejsce zajmuje Pekao Faktoring, z obrotami na poziomie 6,7 mld zł. Na trzecim miejscu plasuje się ING Commercial Finance, którego obroty sięgają 5,6 mld zł. Na czwartym miejscu jest BZ WBK Faktor z obrotami ponad 4,7 mld zł. Cztery czołowe firmy PZF obejmują prawie 60 proc. rynku. W związku zrzeszone są 22 firmy faktoringowe, razem z HSBC Bank Polska, który dołączył w ostatnim czasie.