Firmy działają bez planu

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2020-12-03 14:17

Małe przedsiębiorstwa z powodu pandemii porzuciły długookresowe planowanie. Wiele z nich decyzje woli podejmować ad hoc.

W grudniu firmy zamykają budżety i harmonogramy działań na kolejny rok. Zazwyczaj, bo tym razem spora część z nich tego nie zrobi – wynika z badania firmy IMAS International „Płynność finansowa MŚP w pandemii”, przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów (KRD) i spółki faktoringowej NFG.

Zaskoczenie:
Zaskoczenie:
– Pandemia gwałtownie zweryfikowała plany przedsiębiorców. Wiele koncepcji biznesowych legło w gruzach – mówi Adam Łącki, prezes KRD.
Marek Wiśniewski

Co prawda planowanie działań z wyprzedzeniem nie było priorytetem mikro, małych i średnich firm także w czasach prosperity - jednak przed pandemią blisko co czwarty przedsiębiorca (24,8 proc.) tworzył harmonogram działań na najbliższy miesiąc. Ponad 31 proc. firm planowało swoje działania z kwartalnym wyprzedzeniem, a co piąta (19,8 proc.) na najbliższe pół roku. Tylko 17 proc. planowało odważnie cały najbliższy rok. Decyzje ad hoc podejmowało natomiast 7 proc. respondentów.

W czasie pandemii znacznie wzrósł odsetek firm, które podejmują decyzje z dnia na dzień – o 8 pkt proc. do 15 proc. Więcej przedsiębiorców robi też plany tylko na miesiąc do przodu (32 proc.). Zdecydowanie mniej firm planuje natomiast najbliższe pół roku (13,2 proc.) oraz rok (5,8 proc.)

– Widać, że pandemia gwałtownie zweryfikowała plany przedsiębiorców. Firmy w krótkim czasie musiały stawić czoła recesji, wiele koncepcji biznesowych legło w gruzach. Część branż, jak HoReCa, MICE, fitness, beauty, z dnia na dzień straciła źródło dochodu. Przedsiębiorcy, którzy wcześniej poczynili plany na najbliższy rok, nie uwzględnili w nich światowego kryzysu wywołanego przez pandemię. A ponieważ nikt tak naprawdę nie wie, kiedy ona się zakończy, dużo ostrożniej podchodzą do planowania działań z wyprzedzeniem – mówi Adam Łącki, prezes KRD.

Badanie pokazuje, że w efekcie pandemii część z firm zrezygnowała z planowania budżetów. Przed pandemią 7 proc. firm w ogóle tego nie robiło, teraz ich odsetek to aż 12,2 proc.

Do tej pory z wyprzedzeniem miesięcznym, półrocznym i rocznym swój budżet określało po ok. 20 proc. MŚP. Natomiast największą grupę przedsiębiorców stanowili zwolennicy planowania finansów na najbliższy kwartał (30,4 proc.). Pod wpływem pandemii różnice w tworzeniu budżetu stały się bardziej widoczne. Nadal większość, bo 37,2 proc., stanowią firmy, które ustalają swój budżet na trzy miesiące do przodu. Jednak spadł wyraźnie odsetek firm, które budżetują najbliższe pół roku (minus 6,2 pkt proc.) i rok (minus 12,2 pkt proc.).

– Wiele firm, nawet jeśli przygotowuje budżet na przyszły rok, rezygnuje w nim z inwestycji. Z kilku powodów: po pierwsze nie wiedzą, kiedy skończy się pandemia i związane z nią problemy, po drugie wielką niewiadomą jest znalezienie pieniędzy na rozwój. Polityka kredytowa banków i firm leasingowych może się w każdej chwili zmienić. Sami przedsiębiorcy też nie chcą zaciągać zbyt wielu zobowiązań, nie mając pewności, czy będą mieli je z czego spłacać – mówi Dariusz Szkaradek, prezes NFG.

Możesz zainteresować się również: