Firmy stroją się na... niedziele

Kurs walutowy i wyższe koszty pracy niepokoją dystrybutorów od dawna. W 2018 r. dojdą dni bez handlu. Ile przejmie e-commerce? To wielka niewiadoma.

Pojedyncze wejścia i wyjścia — w zakresie liczby marek odzieżowych dostępnych nad Wisłą Krzysztof Bajołek, tworzący je zawodowo [obecnie ma Medicine i modową platformę Answear.com], nie spodziewa się rewolucji. W minionym roku z polskiego rynku zniknął np. kultowy brytyjski Marks & Spencer, a pojawił się rosyjski gigant odzieżowy Melon Group z marką Befree.

INTERNETOWA NIEDZIELA: Kowalski pewnie znowu wyda więcej na odzież, ale niekoniecznie w sklepach stacjonarnych. Handel naturalnie przenosi się do internetu, ale w tym roku dodatkowy ruch w nim wygenerują niedziele.
Zobacz więcej

INTERNETOWA NIEDZIELA: Kowalski pewnie znowu wyda więcej na odzież, ale niekoniecznie w sklepach stacjonarnych. Handel naturalnie przenosi się do internetu, ale w tym roku dodatkowy ruch w nim wygenerują niedziele. Fot. Bloomberg

— Konsumpcja, sprzyjająca m.in. branży odzieżowej, powinna się utrzymać dzięki napływowi gotówki z 500+ i wcześniejszych emerytur oraz wzrostowi wynagrodzeń. To może przyciągać na rynek nowe marki. Generalnie jednak silni będą coraz silniejsi, a słabi coraz słabsi — mówi Krzysztof Bajołek. Przypomina o prognozach ekspertów rzędu 5-6 proc. wzrostu rynku w skali roku. Wzrostu konsumpcji, z którego skorzysta branża odzieżowa i obuwnicza, spodziewa się też Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi.

— Przed branżą są jednak dwa duże wyzwania — zwiększające się koszty pracy i wielka niewiadoma w postaci zakazu handlu w niedzielę. Nie wiemy, jak zachowają się konsumenci — przyznaje Tomasz Malicki. Twórca Medicine spodziewa się, że w rosnącym sektorze e- -commerce zakaz wygeneruje dodatowy ruch.

— W krótkim terminie należy spodziewać się wahnięcia sprzedaży, w długim powinno się to wyrównać — wzrośnie sprzedaż stacjonarna w ciągu 6 dni, ale zyska też sprzedaż internetowa. Część handlu mogą przechwycić sklepy własne producentów, ale mogą to zrobić również sklepy multibrandowe — uważa szef Gino Rossi. Jego zdaniem, segment e-commerce będzie rósł nie tylko dzięki zakazowi.

— W ubiegłym roku widać było duży przepływ zakupów do internetu. W 2018 r. trend powinien być kontynuowany — dodaje Tomasz Malicki. Krzysztof Bajołek podkreśla, że co roku branży towarzyszą niewiadome — takie jak kursy walut czy zmiany na rynku pracy. — W tym roku po prostu będzie ich jeszcze więcej — podsumowuje właściciel Medicine.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy stroją się na... niedziele