Fiskus bez skrupułów karze za nieobecność

03-01-2018, 22:00

Organ podatkowy może wymierzać sankcje za niespełnienie jego żądań. Od niego zależy też, jak bardzo będą dotkliwe. Sądy wymagają, aby to uzasadnić

Jeśli fiskus postanowi nałożyć na podatnika karę porządkową, to najczęściej wymierza ją w maksymalnej wysokości. — Może ona wynosić do 2800 zł, ale organy podatkowe nie miarkują kary. Z mojego doświadczenia wynika, że zawsze orzekają najwyższą — mówi Jarosław Ziobrowski, adwokat z kancelarii Kurpisz Ziobrowski. Jego zdaniem, ostatnio skarbówka chętniej korzysta z przepisów, które umożliwiają jej nakładanie takich sankcji administracyjnych — i wyznacza ich więcej.

TO NIE REPRESJA:
Zobacz więcej

TO NIE REPRESJA:

Według Jarosława Ziobrowskiego, adwokata z kancelarii Kurpisz Ziobrowski, nie można karać przedsiębiorcy za opóźnienie w spełnieniu żądań organu, które nie powstało z winy podatnika, np. z powodu choroby. Sankcja musi być uzasadniona i nie może być represją za utrudnioną współpracę. Marek Wiśniewski

Adwokat zwraca jednak uwagę, że może ona te kary wymierzać tylko za czyny określone w art. 262 Ordynacji podatkowej. Nie może po nie sięgać w przypadku każdego zachowania przedsiębiorcy, nawet gdyby to utrudniało prowadzenie postępowania wobec niego lub je hamowało. Co prawda przepisy te mają służyć dyscyplinowaniu podatnika i stosowaniu się do postanowień organu podatkowego, ale katalog naruszeń, za które można go ukarać, ma charakter zamknięty.

Za co sankcja

— Powodem nałożenia takiej sankcji jest przykładowo niestawienie się na wezwanie, nieprzedstawienie dokumentów w terminie lub oddalenie się z miejsca czynności. Ukarany może być nie tylko podatnik, ale także pełnomocnik, świadek lub biegły — wyjaśnia Rafał Dąbrowski, doradca podatkowy Russell Bedford. Piotr Świstak, adwokat z kancelarii Axelo — Prawo i Podatki dla Biznesu, twierdzi, że podatnicy, którzy występują samodzielnie w postępowaniach przed organami podatkowymi, są bardziej narażeni na ukaranie niż przedsiębiorcy reprezentowani przez pełnomocników.

— Podstawowym zadaniem przedstawiciela podatnika jest czuwanie nad prawidłowym przebiegiem postępowania, w szczególności dochowaniem terminów procesowych. Jeżeli wyznaczona przez organ data na złożenie dokumentów lub wyjaśnień jest zbyt bliska, pełnomocnik zwraca się z wnioskiem o jego przedłużenie bądź reaguje w inny sposób, nie pozostawiając nigdy wezwań fiskusa bez odpowiedzi — wyjaśnia Piotr Świstak.

Jarosław Ziobrowski zwraca szczególną uwagę na sytuacje, w których podatnik odmawia złożenia wyjaśnień, zeznań, wydania opinii, okazania przedmiotu oględzin lub udziału w określonych działaniach. Jeśli taki sprzeciw nie ma potwierdzenia w przepisach, przedsiębiorca powinien liczyć się z sankcjami.

Według Ordynacji podatkowej kluczową przesłanką nałożenia kary porządkowej w takim przypadku jest bezzasadność odmówienia dokonania konkretnej czynności procesowej. Odmowa ta musi być zatem wyraźna, a nie domniemana, co powinno być uzewnętrznione w zachowaniu podatnika.

— Z zachowania tego musi wynikać, że przedsiębiorca nie ma zamiaru czy wręcz nie chce wykonać żądanej czynności, nie tylko w wyznaczonym czasie, ale w ogóle — podkreśla Jarosław Ziobrowski. Adwokat wskazuje m.in. na wnioski z ugruntowanego w tych sprawach orzecznictwa sądowego. Odmowa musi mieć charakter jednoznaczny i wskazywać na brak woli poddania się obowiązkom nałożonym przez organy podatkowe, jak np. orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w Warszawie w wyrokach z 2011 r. i 2014 r. (sygn.: II FSK 775/10, II GSK 2028/15).

— Sędziowie podkreślają, że kara porządkowa nie może być stosowana jako forma represji w odpowiedzi na odmowę współpracy podatnika w ustaleniu stanu faktycznego w prowadzonej kontroli. Zwłaszcza wtedy, gdy to organ podatkowy nie zapewnił sprawnego przeprowadzenia przesłuchania, za co strona postępowania nie ponosi odpowiedzialności — dodaje Jarosław Ziobrowski.

Nieprecyzyjne kryteria

Okazuje się przy tym, że zdaniem sędziów wyjaśnienie przyczyn niezastosowania się do określonego żądania może też nastąpić z opóźnieniem. W jednej z rozpatrywanych spraw podatnik z uchybieniem terminu (po pięciu dniach) udzielił odpowiedzi na wezwanie urzędu, podając przyczynę, którą była podróż służbowa. Sąd nie miał wątpliwości, że ten przypadek nie nosił znamion bezzasadnej odmowy, i uznał, że ukaranie przedsiębiorcy było nieuzasadnione. — Sankcja jest ostatecznością. Nie można karać za opóźnienie powstałe bez winy podatnika, np. z powodu wyjazdu służbowego czy choroby — mówi adwokat.

Rafał Dąbrowski przyznaje, że obecny stan prawny daje duże pole do nadużyć i organy podatkowe chętnie korzystają z możliwości nakładania kar porządkowych na podatników. Nie neguje istnienia tego uprawnienia, ale uważa, że jego kryteria powinny być doprecyzowane, ponieważ przepisy dają skarbówce dość dużą dowolność w stosowaniu jej praw. Kwestią uznania jest już samo nałożenie kary. Organ podatkowy nie musi tego robić, nawet jeśli naruszenie obowiązku jest ewidentne.

— Jeśli ktoś zostanie ukarany, to zgodnie z prawem przysługuje mu środek odwoławczy, wszystko jednak komplikuje się z powodu uznaniowych kryteriów — najpierw wymierzenia sankcji, a później rozpatrzenia ewentualnego zażalenia na nią. Gdy podatnik nie stawi się na wezwanie z powodu choroby i przedstawi odpowiednie zaświadczenie lekarskie, to uchylenie kary porządkowej może stać się formalnością. Znacznie trudniej byłoby uzasadnić, że kwota ustalona przez urzędnika jest nieproporcjonalnie wysoka — zwraca uwagę Rafał Dąbrowski. Od organu podatkowego zależy, czy ustali on sankcję na 100 zł, czy np. 2500 zł.

— Choć mogłoby się wydawać, że taka kwota nie dla wszystkich będzie szczególnie dotkliwa, to jednak najbardziej problematyczna może być znaczna dowolność w ustalaniu jej wysokości. Restrykcyjność zależy od danego organu i konkretnego urzędnika, jednak wiele wskazuje na to, że fiskus korzysta z możliwości karania coraz chętniej. Warto również zaznaczyć, że organy podatkowe mogą ponawiać nakładanie sankcji na podatnika do czasu zmotywowania go do działania, tj. np. uzyskania od niego żądanych dokumentów czy informacji — wyjaśnia doradca podatkowy.

Adekwatnie do winy

Zdaniem Jarosława Ziobrowskiego, z uwagi na wielość prowadzonych w firmach kontroli, a także na zaangażowanie w różne procesy związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, oczekiwanie, że przedsiębiorca przedstawi urzędowi skarbowemu dokumenty w ciągu trzech czy nawet siedmiu dni, jest mało realne. — Jak orzekł NSA w jednym z wyroków, stwierdzenie istnienia podstaw do wymierzenia sankcji nie zwalnia fiskusa z obowiązku chociaż zwięzłego uzasadnienia jej wysokości. To oznacza, że skorzystanie przez organ podatkowy z przyznanego mu uprawnienia w warunkach określonych prawem nie może co prawda podlegać weryfikacji w postępowaniu sądowo-administracyjnym, jednak urząd powinien wyjaśnić powody, dla których zdecydował o zastosowaniu w zaistniałych okolicznościach kary w określonej wysokości. Obowiązek ten wypływa chociażby z zasady zaufania do organów podatkowych czy informacji, co wynika z Ordynacji podatkowej — podkreśla adwokat. W wyroku wydanym jesienią ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu stwierdził, że kara porządkowa powinna być taka, aby w świetle wszystkich okoliczności sprawy można było uznać ją za sprawiedliwą, a przedział kary porządkowej stanowił odzwierciedlenie skali uchybień, które mogą mieć różny ciężar gatunkowy (sygn. akt I SA/ Po 591/17). © Ⓟ

Kary porządkowe według Ordynacji podatkowej

Na stronę, pełnomocnika strony, świadka lub biegłego można nałożyć karę porządkową do 2800 zł, jeśli mimo prawidłowego wezwania organu podatkowego: — nie stawili się osobiście bez uzasadnionej przyczyny, mimo że byli do tego zobowiązani, lub — bezzasadnie odmówili lub nie dokonali w terminie wyznaczonym w wezwaniu złożenia wyjaśnień, zeznań, wydania opinii, okazania przedmiotu oględzin, przedłożenia tłumaczenia dokumentacji obcojęzycznej lub udziału w innej czynności lub — bezzasadnie odmówili okazania lub nie przedstawili w wyznaczonym terminie dokumentów, których obowiązek posiadania wynika z przepisów prawa, ksiąg podatkowych, dowodów księgowych będących podstawą zapisów w tych księgach lub — bez zezwolenia tego organu opuścili oni miejsce przeprowadzenia czynności przed jej zakończeniem. Jeżeli stroną jest osoba prawna lub jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, organ podatkowy może nałożyć karę porządkową na osobę, która według przepisów dotyczących ustroju danej osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej jest jej ustawowym reprezentantem, członkiem organu uprawnionego do jej reprezentowania lub jest upoważniona do prowadzenia jej spraw. Kary porządkowej nie stosuje się, jeżeli dokonanie czynności zależy od wyrażenia zgody przez stronę lub innego uczestnika postępowania, a zgoda taka nie została wyrażona. Na postanowienie o nałożeniu kary porządkowej służy zażalenie. Termin płatności kary porządkowej wynosi 7 dni od dnia doręczenia postanowienia. Organ podatkowy, który nałożył karę porządkową, może, na wniosek ukaranego złożony w ciągu 7 dni od doręczenia postanowienia, uznać za usprawiedliwione niestawiennictwo lub niewykonanie innych wspomnianych obowiązków i uchylić postanowienie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fiskus bez skrupułów karze za nieobecność