Fiskus święty nie jest

Jarosław Królak
opublikowano: 05-02-2010, 06:57

Inspekcja pracy prześwietliła aparat skarbowy. Wnioski? W co drugim urzędzie skarbowym były łamane prawa pracownicze. Nie do wiary — komentują eksperci.

Po raz pierwszy w historii fiskus padł ofiarą akcji kontrolnej. Od czerwca do listopada 2009 r. 145 urzędów skarbowych oraz 16 izb skarbowych znalazło się pod lupą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). "PB" dotarł do raportu pokontrolnego. Wynika z niego, że w aparacie, który podlega ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu, często dochodzi do łamania praw pracowniczych oraz przepisów BHP.

— Przez 20 lat pracy w resorcie finansów nie zetknęłam się z takimi patologiami. Jestem zaskoczona, że obecnie dochodzi do łamania prawa. To niedopuszczalne, ponieważ administracja publiczna, w szczególności skarbowa, powinna być wzorem praworządności — mówi Irena Ożóg, była wiceminister finansów.

W 43 proc. skontrolowanych urzędów nierzetel- nie prowadzono ewidencje czasu pracy. Dochodziło do przekraczania dobowej normy czasu pracy. W 34 proc. urzędów stwierdzono luki w regulaminach pracy. W 15 proc. zbadanych jednostek wyposażenie stanowisk pracy pozostawiało wiele do życzenia. Szefowie 10 proc. urzędów nie wypłacali w terminie wynagrodzeń, dopuszczali się nadużyć w wynagradzaniu nadgodzin, nieprawidłowo ustalali wymiar urlopów.

Więcej na ten temat w piątkowym Pulsie Bizensu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane