Fiskus za późno zwraca VAT

JK
opublikowano: 27-02-2008, 00:00

Europejski Trybunał Sprawiedliwości ujął się za polskimi firmami. Zwłaszcza nowymi.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości ujął się za polskimi firmami. Zwłaszcza nowymi.

Wydłużenie do 180 dni terminu zwrotu VAT nowym firmom jest niezgodne z prawem unijnym, a tzw. kaucja gwarancyjna 250 tys. zł, pozwalająca na skorzystanie z krótszego 60-dniowego terminu, jest dyskryminująca. Tak uznał wczoraj Jan Mazak, rzecznik generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Sprawę ostatecznie przesądzi wyrok ETS, który ma zapaść w ciągu kilku miesięcy.

Od 1 maja 2004 r., kiedy weszła w życie nowa ustawa o VAT (a Polska do Unii), eksperci alarmują, że krajowe przepisy są naszpikowane zapisami niezgodnymi z prawem unijnym. Jednym z jaskrawych przykładów są właśnie terminy zwrotu podatku od towarów i usług.

— Czekanie przez 180 dni na zwrot VAT lub konieczność wpłacenia 250 tys. zł może być przeszkodą nie do pokonania dla firm, które dopiero próbują rozwinąć dzialalność na rynku unijnym — mówi rzecznik generalny ETS.

Jego opinia nie wiąże trybunału, ale zazwyczaj ETS orzeka tak, jak wstępnie sprawy ocenia rzecznik. Co by to oznaczało dla polskich firm?

— Jeżeli ETS uzna nasze przepisy za niezgodne z prawem UE i nie ograniczy mocy orzeczenia tylko do przyszłych zdarzeń, polscy podatnicy mogliby starać się o odsetki za okres między 60. dniem a tym, kiedy uzyskali zwrot VAT — mówi Tomasz Michalik, doradca podatkowy z kancelarii MDDP.

W ubiegłym tygodniu Elżbieta Chojna-Duch, wiceminister finansów, poinformowała, że resort finansów zamierza skrócić zwrot VAT ze 180 do 60 dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane