Wartość forinta spadła w ubiegłym tygodniu do rocznego minimum, a koszt długu Węgier wzrósł do najwyższego poziomu od października 2008 roku po tym, jak rzecznik premiera Viktora Orbana powiedział o kiepskim stanie finansów kraju i zasugerował możliwość ogłoszenia jego niewypłacalności.
- Rynek odbije w górę, ale będzie nerwowo – powiedział Bartosz Pawlowski, strateg rynków wschodzących z biura BNP w Londynie. – Uwaga o niewypłacalności była szokująco niebezpieczna i rząd będzie naprawdę musiał się napocić aby odzyskać zaufanie inwestorów – dodał.
Podobnego zdania jest Simon Quijano-Evans, szef komórki analizy rynków wschodzących w oddziale CA Cheuvreux w Wiedniu.
- Rynek mocno odbije biorąc pod uwagę, że rząd zaczął uspokajać rynek i odniósł się do kwestii deficytu budżetowego i niewypłacalności. Patrząc na skalę wyprzedaży, poszła trochę za daleko – powiedział.
MD, Bloomberg