Czytasz dzięki

Franklin zaleca defensywne podejście

Przeważanie aktywów odpornych na zmiany koniunktury i elastyczne reagowanie na pojawiające się okazje inwestycyjne — to filary strategii towarzystwa.

W wojej globalnej strategii obligacyjnej Michaela Hasenstaba z Franklina Templetona, amerykańskiego towarzystwa zarządzającego aktywami o wartości ponad 700 mld USD, wciąż skupia się na najbezpieczniejszych inwestycjach. To depozyty, krótkoterminowe obligacje amerykańskiego skarbu oraz papiery skarbowe z wybranych, względnie odpornych gospodarek rozwijających się.

Michael Hassenstab, strateg w towarzystwie Franklin Templeton, radzi chronić
kapitał na depozytach i w obligacjach wybranych gospodarek.
Zobacz więcej

BEZPIECZEŃSTWO:

Michael Hassenstab, strateg w towarzystwie Franklin Templeton, radzi chronić kapitał na depozytach i w obligacjach wybranych gospodarek. Fot. Bloomberg

„Wciąż jesteśmy na wczesnym etapie ujawniania się gospodarczych skutków pandemii COVID-19. Sytuacja nadal jest niepewna, a w przyszłości czekają nas złożone problemy gospodarcze” — tłumaczy w raporcie zarządzający Franklina Templetona.

Osiąganie relatywnie wysokich stóp zwrotu na tle innych obligacji kosztem wyższego ryzyka umożliwia inwestowanie w papiery rządowe z szeregu gospodarek rozwijających się. Widać to po wynikach inwestujących w nie funduszy krajowych towarzystw — PZU Dłużny Rynków Wschodzących zarobił w ostatnich 3 miesiącach 11,5 proc. — najwięcej w swojej kategorii — jednak licząc od początku roku wciąż traci 7,2 proc.

Obligacje rynków wschodzących pozwalają skorzystać na relatywnie większym polu do łagodzenia polityki pieniężnej tamtejszych banków, jednak towarzyszy temu ryzyko dalszego osłabiania się walut tej grupy krajów, przypomina Michael Hasenstab. Dlatego wciąż warto zabezpieczać portfele inwestycyjne przed możliwym pogorszeniem nastrojów rynkowych. Dobrym zabezpieczeniem przed przeceną aktywów bardziej wrażliwych na pogorszenie koniunktury są nie tylko obligacje amerykańskiego skarbu, ale też japoński jen, wylicza specjalista. W skali tego roku rentowność amerykańskich 10-latek spadła aż o 120 pkt baz. (co oznacza zysk dla ich posiadaczy), a waluta Kraju Kwitnącej Wiśni umocniła się do dolara o 1,1 proc. (wobec złotego zysk był znacznie wyższy i sięgnął prawie 5 proc.). Utrzymywanie wyjątkowo defensywnego nastawienia nie przeszkadza specjaliście w poszukiwaniu pojawiających się okazji rynkowych.

Ożywienie, które nadejdzie po obecnym kryzysie nie będzie dynamiczne. Wzrost gospodarczy trwale spowolni za sprawą nasilenia deglobalizacji, napięć społecznych czy ryzyka geopolitycznego. Jednak do elastycznego reagowania na pojawiające się okazje zachęca dynamika, z jaką zmienia się rynkowe otoczenie. Chodzi zwłaszcza o bezprecedensową skalę reakcji ze strony polityki fiskalnej i monetarnej oraz o niepewność przy dyskontowaniu wzrostu presji inflacyjnej czy zmian strukturalnych, związanych chociażby z upowszechnieniem się pracy zdalnej. Michael Hasenstab przyznaje, że jego zespół podobną strategię stosował już w czasie kryzysu finansowego sprzed ponad dekady.

„Wówczas w okresie poprzedzającym kulminację kryzysu budowaliśmy pozycje w bezpiecznych aktywach, po czym we wczesnych fazach ożywienia przeszliśmy do wykorzystywania okazji, gdy wyceny odbiegały od fundamentów — podsumowuje specjalista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane