Spółka Freecom Technologies, dostawca pamięci zewnętrznych, uruchamia biuro w Warszawie. Ma podpisane umowy z trzema dystrybutorami.
Na krajowym rynku pamięci pojawił się nowy gracz. Spółka Freecom Technologies z siedzibą w Holandii, dostawca pamięci zewnętrznych, otworzyła biuro w stolicy.
Realny plan
Firma ma w asortymencie zarówno pamięci typu flash (memory stick), dyski zewnętrzne do desktopów i notebooków, nagrywarki DVD, jak i urządzenia pamięci masowych oraz autoloadery. W skali globalnej rok 2003 zakończyła obrotami wielkości 115 mln EUR.
Według Piotra Wochniaka, dyrektora ds. sprzedaży firmy na Europę Środkową, nikt inny nie specjalizuje się wyłącznie w sprzęcie zewnętrznym, więc trudno mówić o zdobywaniu jakiegoś istniejącego rynku.
— Mamy w planach osiągnięcie w ciągu 12 miesięcy obrotów rzędu 1 mln EUR (4,39 mln zł). Nie jest to duża wartość, jednak postawiliśmy sobie na początek realne cele. Mamy podpisane trzy umowy dystrybutorskie z firmami Veracomp, April Business Computer i Tech Data. Chcemy, aby nasze produkty były obecne w sieciach detalicznych m.in. w Vobis, Karen Notebook, Media Market i Saturn — mówi Piotr Wochniak.
Dla multimediów
Spółka liczy na rozwój technik telekomunikacyjnych, w tym szerokopasmowego internetu, a tym samym na wzrost przetwarzanych i przechowywanych danych.
Przewiduje się, że ilość danych będzie znacząco rosła w związku z dużym rozpowszechnieniem m.in. aparatów i kamer cyfrowych. Powstanie wówczas potrzeba archiwizowania zdjęć, filmów, muzyki a także listów elektronicznych.
— Rozwinie się popyt na urządzenia, które można łączyć poprzez port USB lub bezprzewodowo. Można się spodziewać, że coraz więcej osób będzie pracowało w terenie, wykorzystując urządzenia mobilne. Będziemy rozwijać własne technologie pod tym kątem — twierdzi Cecile Gouzou, dyrektor marketingu Freecom na Europę Środkową.
