FT o CCC: Fikcyjna sprzedaż biznesu w Rosji, bratowa partnerki życiowej prezesa i shortsellerzy w tle

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2025-12-15 10:27

"Financial Times" opisał powiązania osobowe dotyczące rosyjskiego biznesu CCC sprzedanego po wybuchu wojny w Ukrainie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- do kogo trafił rosyjski biznes CCC

- na jakie niejasne powiązania wskazuje "Financial Times"

- kim jest Piotr Wadecki i jaką rolę w rzekomym procederze odegrała jego spółka Giro Trading

- jak CCC odpowiada na tezy z artykułu "Financial Timesa"

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Notowania obuwniczej spółki mocno wzrosły na początku sesji w poniedziałek po pojawieniu się dwóch wniosków - w tym autorstwa podmiotu zależnego od prezesa i głównego akcjonariusza Dariusza Miłka -o skup akcji własnych po cenie z przedziału 130-200 zł.

Tymczasem w "Financial Timesie" ukazał się artykuł z tezą, że biznes rosyjski CCC sprzedano w 2022 r. bratowej partnerki życiowej Dariusza Miłka, a spółka do niedawna przez jeden z nieformalnie powiązanych podmiotów czerpała korzyści z działalności w kraju agresora. CCC uważa te zarzuty za nieprawdziwe i sugeruje, że można je powiązać z działaniami "wysoko skoordynowanych short-sellerów", czyli funduszy, które zarabiają na spadku notowań akcji.

Co dziennikarze zarzucają CCC w sprawie Rosji

FT przypomina, że CCC sprzedało rosyjską spółkę w 2022 r. do nieujawnionego kupca, a spółka po rebrandingu na Obuv jeszcze do niedawna sprzedawała wiele tych samych produktów, co polska firma. Dziennikarze ustalili, że nową właścicielką spółki rosyjskiej została Aleksandra Andriejewna Musina, bratowa partnerki życiowej Dariusza Miłka.

Drugi zarzut związany jest ze spółką Giro Trading (GT), hurtowym klientem CCC, od którego Obuv od 2022 r. kupował towar. GT nie jest formalnie powiązane z CCC, ale FT twierdzi, że wbrew temu, co twierdzi polkowicka firma, nie jest to podmiot niezależny.

GT założono w 2022 r., właścicielem jest współpracownik Dariusza Miłka - Piotr Wadecki (w przeszłości kolarz szosowy, później menedżer kolarskiej grupy zawodowej sponsorowanej przez obuwniczą firmę), a choć adres rejestrowy jest w północnej Polsce, to jeden z trzech pracowników spółki na profilu Linkedin jako miejsce pracy ma wpisane Polkowice, czyli miasto, gdzie siedzibę ma CCC.

Dwa lata temu ogłoszenie o pracę w GT zawierało lokalizację pod adresem, w którym w Polkowicach mieści się magazyn CCC. Giełdowa spółka tłumaczy to tym, że GT po prostu wynajmuje powierzchnię od CCC i jest podmiotem niezależnym, a spółka nie ma z nim jakichkolwiek powiązań.

Innym podmiotem wymienionym w artykule jest Adler International, który według CCC również jest spółką niepowiązaną, ale według FT jego byli pracownicy na Linkedinie opisują ją jako część giełdowej grupy.

"Zarówno Giro Trading, jak i Adler to niezależne podmioty, zarządzane i prowadzone przez niezależne zespoły zarządzające. Ani te firmy, ani ich właściciele nie mają żadnego zaangażowania ekonomicznego ani roli korporacyjnej w Grupie CCC" - podkreśla CCC w specjalnym oświadczeniu przesłanym najpierw inwestorom spółki.

Jak podkreślono, CCC nie ma "żadnego nadzoru, zaangażowania ani interesu ekonomicznego w rosyjskim biznesie od momentu jego sprzedaży na początku 2022 roku i od tego czasu nie dostarczało tam żadnych produktów".

Możesz zainteresować się również: