Deficyt i wysokie ceny
Według kwietniowych prognoz International Copper Study Group (ICSG) deficyt na rynku miedzi w 2010 r. wyniósł ponad 250 tys. ton. W kolejnych latach deficyt ten ma wzrosnąć do ok. 400 tys. ton w 2011 r. i do 280 tys. ton w 2012 r. Deficyt rynkowy, wywołany rosnącym popytem ze strony Chin oraz stabilizacją podaży na świecie w ciągu ostatnich 3 lat, relatywnie niski poziom zapasów na giełdzie w Londynie na początku 2009 r.(odpowiadający 0,5 tygodnia konsumpcji) i luźna polityka monetarna FED-u wywindowały ceny miedzi na światowych giełdach do najwyższych poziomów w historii. Wzrostom sprzyjała również koniunktura na rynku surowców oraz zapowiedź uruchomienia fizycznych ETF-ów przez największe banki inwestycyjne na świecie.
Podaż nie daje rady…
Pod względem światowych rezerw sytuacja miedzi nie wydaje się zła. Według
statystyk Amerykańskiego Instytutu Geologicznego w ciągu ostatnich 20 lat
rezerwy miedzi na świecie (możliwe do wykorzystania przy dostępnej obecnie
technice) wzrosły o 300 mln ton.
Jednakże, długookresowa sytuacja
fundamentalna na rynku miedzi pozwala zaobserwować spadek dynamiki wzrostu
podaży w ciągu ostatnich 10 lat. W latach 90. podaż rosła średnio o ok. 5% r/r,
podczas gdy przez ostatnie 10 lat wzrost ten wyniósł średnio 2,3% (pomimo
relatywnie wysokich cen miedzi, dochodzących w 2010 r. do poziomu 10 tys. USD za
tonę). Dynamika wzrostu popytu w obu omawianych okresach była podobna i
wynosiła średnio ok. 3% r/r.
Opisywany powyżej spadek dynamiki podaż związany jest ze specyfiką realizowania projektów inwestycyjnych na rynku miedzi. Realizowane projekty inwestycyjny związane są z dużym ryzykiem. Średni czas trwania owych projektów jest dłuższy niż 2 lata. Nowe zasoby miedzi dostępne są w coraz trudniej dostępnych miejscach oraz charakteryzuję się coraz gorszą jakością. Czynniki te wpływają na trudności ze zdobyciem finansowania przez koncerny miedziowe na realizacje nowych inwestycji. Wysokie ceny ropy i wysoka dynamika wahań koniunktury na świecie (dwa kryzysy gospodarcze) podczas ostatnich 10 lat również zmniejszają opłacalność i zwiększają ryzyko nowych projektów. Każdy nowy projekt związany jest również z dużymi protestami ze strony lokalnych społeczności i organizacji ekologicznych (tak jak to ma miejsce obecnie w Peru, gdzie niedawno wycofano się z projektu budowy nowej, dużej, kopalni miedzi).
Bieżąca sytuacja - Chiny kupują mniej, ceny spadają…
Ceny miedzi w ciągu ostatnich dwóch miesięcy spadły o ponad 10%. Spadkom
towarzyszyły duże wahania cen, związane z dynamiczną sytuacją na całym rynku
finansowym. Sytuację na rynku miedzi w owym czasie determinowały następujące
czynniki:
- Spadek importu miedzi ze strony Chin w marcu o 33% r/r. W ujęciu
ilościowym import wzrósł w porównaniu do ostatniego miesiąca (304,299 tys. ton z
235,469 tys.). Jednakże, w lutym import miedzi w Chinach okazał się najniższy od
2 lat.
- Na rynku mówi się, że poziom zgromadzonych zapasów w Chinach wynosi
ok. 500-800 tys. ton, czyli blisko poziomu zapasów zgromadzonych na wszystkich
trzech największych giełdach towarowych na świecie (ok. 670 tys. ton). Fakt ten
zmniejsza prawdopodobieństwo zwiększenia aktywności Chin w najbliższych
miesiącach. Dodatkowo ICSG odnotowuje fakt spadku konsumpcji miedzi w Chinach w
styczniu o 5% m/m i spadek dynamiki w ujęciu rocznym.
- Od początku roku na
giełdzie w Londynie rośnie poziom zapasów miedzi. Od 4 stycznia 2011
zapasy wzrosły o prawie 90 tys. ton i wynoszą obecnie 467,175 tys ton. Poziom
zapasów mierzony tygodniami konsumpcji jest bliski średniej z ostatnich 15 lat i
wynosi 1,2 tygodnia konsumpcji. Rosnące zapasy mogą wskazywać na zbyt
optymistyczne dla cen miedzi prognozy deficytu ICSG.
- W ostatnich dniach
spadkom cen miedzi sprzyjały również spadki cen większości surowców, szczególnie
ropy (ceny baryłki ropy Brent spadły w dniach 02.05-05.05 aż o 13%). Spadkom
sprzyjał zyskujący na wartości dolar, wysoki poziom spekulacyjnych pozycji netto
na najpopularniejszych surowcach na giełdzie NYMEX, słabe dane makroekonomiczne
z USA oraz zapowiedź Ludowego Banku Chin na temat hamowania inflacji,
instrumentami polityki monetarnej, jako priorytetu w najbliższych
miesiącach.
Co się dzieje w Chinach…
Wzrost gospodarczy i inflacja w Chinach oraz polityka monetarna prowadzona
przez Ludowy Bank Chin to obecnie najpilniej obserwowane dane przez uczestników
rynku miedzi. Wynika to bezpośrednio z roli Chin na rynku, które odpowiadają za
ponad 30% światowego popytu na miedź i są największym importerem tego surowca
(produkują rocznie ok. 1 mln ton miedzi przy popycie na poziomie 7 mln ton).
W ostatnim czasie widoczne zmiany miały miejsce w oczekiwaniach analityków
co do poziomu inflacji w Chinach. Według kwietniowego konsensusu inflacja w 2011
powinna wynieść 4,5% (w styczniu prognozowano 4,3%), w 2012 analitycy
spodziewają się inflacji na poziomie 3,9% (w styczniu prognozowano 3,5%). Na
wzrost inflacji zwraca uwagę również Ludowy Bank Chin w swoim kwartalnym
raporcie, w którym nazywa walkę z inflacją w najbliższym okresie najważniejszym
priorytetem. Inflacja w marcu wzrosła bowiem o 5,4% r/r przy prognozie na
poziomie 5,2% (cel inflacyjny LBCH dla inflacji w 2011 r. wynosi 4 %). Prognozy
wzrostu gospodarczego nie uległy znacznym zmianom.
Dynamika inflacji w
Chinach, zaskakując analityków i chińskie władze monetarne, pozwala sądzić, że w
najbliższych miesiącach spodziewać się można dalszego zacieśniania polityki
monetarnej. Przed publikacją danych na temat inflacji w marcu, mediana prognoz
zebranych przez agencję Reutersa wskazywała tylko na jedną podwyżkę stóp
procentowych w 2011 r. o 25 pb. Wydaje się jednak, że po ostatnich odczytach
inflacji i po kwartalnym raporcie Ludowego Banku Chin, spodziewać się można
bardziej radykalnych kroków (podwyżka nawet o 75 pb. w bieżącym roku).
Prawdopodobieństwo radykalnych kroków Ludowego Banku Chin w najbliższym
okresie jest dość duże. Porównując bieżącą sytuację z sytuacją sprzed 3 lat,
chińskie władze monetarne chcąc ujarzmić inflację powinny w najbliższych
miesiącach silnie zacieśnić politykę monetarną.
W tym kontekście należy
zwrócić uwagę, iż oczekiwania rynku co do wzrostu chińskiego PKB nie uległy
obniżeniu. Zatem ewentualny negatywny wpływ polityki monetarnej byłby też
fundamentalnie negatywnym z punktu widzenia rynku miedzi.
Wnioski
W średnim okresie podtrzymujemy naszą prognozę konsolidacji cen miedzi, w przedziale 8000 – 10000 USD za tonę. Utrzymywaniu się wysokich cen, sprzyjać powinno ożywienie gospodarcze w krajach rozwiniętych, brak jastrzębich sygnałów ze strony FED-u, brak sygnałów wzrostu podaży w perspektywie najbliższego roku oraz utrzymywanie się cen ropy na wysokim poziomie. Z drugiej strony, dalsze zacieśnianie polityki monetarnej przez Chiny, duże zapasy zgromadzone w Państwie Środka i zapasy na LME, bliskie średniemu poziomowi z ostatnich 15 lat, nie powinny sprzyjać wzrostom cen na rynku.
W długim okresie decydująca okaże się elastyczność cenowa podaży i popytu. Odpowiedź na to jak zareaguje popyt na rosnące ceny miedzi da obserwowanie struktury importu Państwa Środka, rozwoju sektora nieruchomości na świecie oraz zapasów na światowych giełdach. Jeśli spadek importu i wzrost zapasów utrzymywałby się przez najbliższe miesiące, byłby to poważny argument za pojawieniem się trendu spadkowego.
Zakładając, normalizację sytuacji w gospodarce światowej, spadek awersji do ryzyka na rynkach finansowych i utrzymywanie się wysokich cen (w prognozowanym powyżej przedziale konsolidacji) spodziewać się można, że nowe projekty inwestycyjne związane ze zwiększaniem podaży miedzi znajdą korzystne źródła finansowania. Uwzględniając duże rezerwy na świecie, nowe projekty również mogłyby okazać się katalizatorem znacznych spadków cen miedzi na rynkach światowych.