Mewa
-2,6%
Przemysław Kiszka, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Mewy, wykorzystał ostatnie wzrosty notowań odzieżowej spółki do zmniejszenia zaangażowania w jej akcje. Na sesjach od 5 do 11 czerwca sprzedał 117,1 tys. walorów, stanowiących 1,08 proc. kapitału zakładowego. Transakcje przyniosły w sumie 401,5 tys. zł przychodu. Przemysław Kiszka ma już tylko 25,9 tys. akcji. Wczoraj pierwsze dwie transakcje walorami firmy opiewały w sumie na 10,5 tys. sztuk. Niewykluczone, że akcjonariusz nadal redukuje swój udział w spółce.
Indykpol
-3,2%
Indykpol, czołowy w kraju producent drobiu, ruszył na rynek rosyjski. Rozpoczął od spółki w Tatarstanie, która zajmie się produkcją indyków i wyrobów drobiowych. Najpierw jednak nowa firma o nazwie Wołżskije Delikatesy będzie odpowiedzialna za budowę zakładu. Wartość inwestycji to 25 mln euro.
— Przedsięwzięcie chcemy realizować wspólnie z EBOiR. Z budową zakładu zamierzamy ruszyć jeszcze w tym roku i zakończyć cały proces w przyszłym. Zależy nam na czasie, bo Rosja to perspektywiczny rynek, na którym możemy osiągać znacząco wyższą rentowność niż w kraju. W kilka lat chcielibyśmy stać się czołowym graczem na rynku indyków w Rosji — tłumaczy Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu.
Wysiłki spółki zmierzające do jej rozwoju doceniają inwestorzy. W maju kurs Indykpolu skoczył ze 100 zł do ponad 160 zł. Zachętą do kupowania akcji olsztyńskiej spółki mógł być także niezwykle udany I kwartał. Grupa zarobiła w nim na czysto 5,4 mln zł, wobec 1,5 mln zł rok wcześniej. Przychody wzrosły ze 138,2 mln zł do 166 mln zł.
Jednak wczoraj doszło do kilkuprocentowej przeceny. Realizacja zysków?