Mimo bardzo stabilnych notowań EUR/USD, złoty od rana tracił na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł powyżej 4,14 zł, a USD/PLN powyżej 3,06 zł. Co ciekawe, osłabienie polskiej waluty wyhamowało po wyraźnie rozczarowujących danych z rodzimej gospodarki. Wzrost produkcji przemysłowej zwolnił do 1,7 proc. r/r. To dynamika najniższa od maja 2013 r. Produkcja wyhamowała mocniej, niż wskazywał na to szereg indeksów z badań koniunktury prowadzony przez GUS, Markit Economics czy NBP. Spowolnienie tempa wzrostu w przemyśle oznacza, że rośnie prawdopodobieństwo niższego od wcześniej zakładanego tempa wzrostu PKB.
Nie zmienia to jednak naszego scenariusza dla polityki pieniężnej, który zakłada stabilizacjęstóp w najbliższych miesiącach na dotychczasowym poziomie. Tym samym nie oczekujemy również, by słabsze dane z rodzimej gospodarki przekładały się na trwalsze osłabienie złotego. Wręcz przeciwnie — uważamy, że w kolejnych miesiącach, również za sprawą braku oczekiwanych przez niektórych uczestników rynku obniżek stóp, złoty systematycznie, lecz w powolnym tempie, zyskiwał będzie na wartości. Oczekujemy przede wszystkim umocnienia wobec euro.
Dolar na fali perspektyw zacieśnienia polityki pieniężnej przez Fed powinien zyskiwać również wobec złotego. Kolejnym odczytem, który zakończy cykl publikacji danych za czerwiec oraz pozwoli na oszacowanie wartości PKB, będzie sprzedaż detaliczna, którą poznamy w przyszłym tygodniu.