W drugim kwartale będzie widać, że gospodarka zwalnia. Sugerują to już niektóre dane makro. Nie należy spodziewać się więc znaczącej poprawy wyników. Problemy będą mieli eksporterzy i spółki, które stawiają na kapitał ludzki. Widać presję płacową, a w niektórych branżach brakuje pracowników, co uniemożliwia skokowy rozwój. W budownictwie widoczne są oba te procesy. Dlatego sądzę, że PKB wzrośnie w całym roku mniej, niż oczekuje resort finansów (5,5 proc.). Wzrost kosztu kapitału związany z podwyżkami stóp procentowych czy początki problemów inflacyjnych tylko to potwierdzają. Ale wzrost PKB o 4 proc. to i tak świetny wynik
Piotr Cieślak
Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych