Sesja nie należała do szczególnie emocjonujących. Inwestorzy wyraźnie wstrzymywali się z większym zaangażowaniem na rynku w obliczu niejasnej sytuacji na giełdach zachodnioeuropejskich. Dodatkowo jesteśmy w czasie największego nasilenia publikacji wyników finansowych po drugim kwartale, co również nie zachęca do odważnych decyzji. W efekcie wartość obrotów w trakcie notowań nie przekroczyła nawet 100 mln zł. Inwestorzy z GPW czekają na rozstrzygnięcie sytuacji na zachodnich giełdach, które są w trakcie korygowania niedawnych wzrostów. Brak jednoznacznych sygnałów sprawiał, że gracze pozostawali pasywni, co odzwierciedlało się w niewielkich wahaniach wartości indeksów i zanikającym aktywności handlujących. Nastroje na warszawskiej giełdzie determinował przebieg handlu na największych parkietach Starego Kontynentu. W obliczu przeceny w Europie, poranna część sesji w Warszawie upłynęła pod znakiem przewagi strony podażowej. Doprowadziła ona do spadku indeksu blue chipów w okolice wsparcia na poziomie 1055 punktów. Stanowi on obecnie "szaniec byków", który dotychczas kilkakrotnie powstrzymał spadki. Podobnie było tym razem, do czego przyczyniła się stopniowa poprawa na giełdach zachodnich. Spadki w trakcie sesji dotknęły akcje wszystkich spółek wchodzących w skład indeksu blue chipów. Najmocniej spadały m.in. Telekomunikacja Polska oraz KGHM. Narodowy operator zaskoczył graczy informując z nienacka o zawiązaniu kolejnych rezerw na kwotę sięgającą 280 mln zł z tytułu restrukturyzacji zatrudnienia. Systematycznie słabnie wycena KGHM, któremu nie pomaga już kurs surowca. Cena miedzi spadła poniżej 1500 USD za tonę. W poopołudniowej części handlu, za odrabianie wcześniejszych strat wzięły się Pekao i Prokom. Przed sesją swoje półroczne rezultaty opublikowały m.in. Agora i Kety. Choć obie spółki nie sprawiły inwestorom rozczarowania ich kursy zniżkowały. Wydaje się, że kurs Agory który był jednym z najsilniejszych w ubiegłym tygodniu zdyskontował już wcześniej wyniki medialnego holdingu. Podobnie było z Orbisem, który zaczął rosnąć po publikacji wyników, świadczących o przedłużającej się stagnacji w branży hotelarskiej. Gracze mogą zacząć dyskontować przejęcie przez polską spółkę hoteli Accora, co znacznie wzmocni jej pozycję na rynku. Mimo że przebieg sesji nie pozostawił pozytywnego wrażenia za wcześnie jeszcze na przekreślanie szans na kontynuację zwyżek z ubiegłego tygodnia. Zakończenie okresu raportowania wyników zwykle przynosi odprężenie na rynku. Jednak wszystko tak naprawdę rozstrzygnie się za naszymi granicami. Jeżeli zachodnie giełdy powstrzymają spadki również w Warszawie utrzyma się delikatna przewaga zwyżek. Dalsza przecena na świecie zmusi indeks WIG 20 do testowania tegorocznego minimum na poziomie 1027 punktów, a następnie dołków z września ubiegłego. Wydaje się, że odpowiedź na pytanie o przyszłość koniunktury w długim okresie poznamy dopiero po teście ubiegłorocznego minimum. SG