Groźba roszczeń zawisła nad XTB

opublikowano: 28-02-2019, 22:00

Niewinne na pozór „może” umieszczone w regulaminie świadczenia usług… może słono kosztować lidera rynku forex

Kontrakty różnic kursowych (tzw. CFD) to spekulacyjne instrumenty pochodne, wiążące się z krótkoterminowym inwestowaniem. To dlatego firmy foreksowe umieszczają w regulaminach zapisy o przymusowym zamykaniu pozycji po roku od ich otwarcia. W przypadku giełdowego X-Trade Brokers Dom Maklerski (XTB) odpowiednie sformułowanie mówi jednak nie o tym, że pozycja „zostanie zamknięta” bez zgody klienta, ale że „może zostać zamknięta” bez niej. W najczarniejszym scenariuszu ta drobna różnica dla giełdowego brokera oznacza widmo roszczeń, idących nawet w dziesiątki milionów złotych.

Omar Arnaout, prezes XTB,
Zobacz więcej

Omar Arnaout, prezes XTB, Fot. Marek Wiśniewski

W czyim interesie?

Do warszawskiego sądu wpłynął właśnie pozew Łukasza (nazwisko do wiadomości redakcji), klienta XTB od 2012 r., który domaga się od brokera zapłaty ponad 130 tys. zł. To kwota, jaką stracił na kilkunastu pozycjach, zamkniętych przez XTB między listopadem 2017 r. a styczniem 2018 r. na podstawie zapisu z regulaminu, dotyczącego możliwości zamykania pozycji po roku od ich otwarcia.

— Prawo zobowiązuje brokerów do działania w najlepiej pojętym interesie klienta. Skoro XTB „może” zamykać pozycje po roku, a nie precyzuje, od czego ta decyzja zależy, to nie powinien tego robić w sytuacjach, gdy pozycje są stratne. W ten sposób bowiem nie realizuje interesu klienta, a swój własny — mówi Łukasz.

XTB jako tzw. market maker zawsze jest bowiem drugą stroną transakcji z klientem i zajmuje pozycje mu przeciwstawne. Zysk klienta oznacza więc stratę XTB i odwrotnie: strata klienta to zysk XTB. Jak na pozew reaguje broker?

— Mechanizm, polegający na zamykaniu pozycji na instrumentach CFD po upływie 365 dni, dotyczy wszystkich klientów i nie stosowaliśmy tu nigdy żadnego rodzaju wyjątków. W naszej ocenie jego zastosowanie wobec pana Łukasza jest zgodne z regulaminem i powszechnie obowiązującymi przepisami prawa — informuje w przesłanych „PB” odpowiedziach zarząd XTB.

Kilkakrotnie podkreśla, że w ten sposób zamykane są wszystkie pozycje — zarówno stratne, jak i zyskowne.

Propozycja ugody

Nie ma sprawy? Niekoniecznie. Okazuje się, że tuż przed złożeniem przez klienta pozwu, w grudniu 2018 r., XTB zaproponował mu około 30 proc. żądanej kwoty, czyli 40 tys. zł, tytułem polubownego rozwiązania sporu. Jak to tłumaczy?

— Propozycji ugody w żaden sposób nie należy interpretować jako uznania zasadności roszczeń pana Łukasza, ani uznawać za przyznanie się spółki do tego, iż w jakimkolwiek stopniu ponosi winę za stratę poniesioną przez klienta w rezultacie zadziałania mechanizmu zamykania pozycji. Strata na rachunku klienta powstała wyłącznie na skutek jego samodzielnych decyzji inwestycyjnych — twierdzi zarząd XTB.

Skąd więc propozycja zapłaty niebagatelnej przecież kwoty 40 tys. zł? XTB przekonuje, że wynikała ona z… chęci uniknięcia kosztów postępowania sądowego.

— Każdorazowo w sytuacji powstania sprawy spornej spółka szacuje koszty związane z przeprowadzeniem takiego postępowania. W przypadku, w którym analiza taka wskazuje na możliwość poniesienia znacznych kosztów, XTB kierując się zasadą ekonomiki postępowania, przedstawia propozycję ugody — wyjaśnia zarząd XTB. To tłumaczenie zaskakuje pana Łukasza.

— Trudno zrozumieć na jakiej podstawie XTB oszacował koszty postępowania, skoro nie widzi w zaistniałej sytuacji żadnej odpowiedzialności wynikającej z własnych działań i regulaminu. W przypadku spraw sądowych to przecież przegrany ma obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez zwycięzcę — komentuje klient XTB.

Stanowisko rzecznika

Ugodę i zapłatę 40 tys. zł XTB zaproponował w ramach postępowania interwencyjnego, prowadzonego na wniosek klienta brokera przez Rzecznika Finansowego (RF). Jakie jest stanowisko rzecznika w tej sprawie? Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor wydziału klienta rynku bankowo kapitałowego w urzędzie RF, twierdzi, że postanowienie regulaminu XTB, dotyczące zamykania pozycji, może powodować konflikt interesów.

— Potencjalnie broker ma możliwości zastosowania tego postanowienia w sytuacji dla niego korzystniejszej lub niezastosowania w mniej korzystnej. XTB co prawda wyjaśniło, że zawsze zamyka pozycje po 365 dniach, jednak w ocenie RF z brzmienia tego zapisu nie wynika, że pozycje są zawsze zamykane i klient może oczekiwać, że niektóre pozycje, szczególnie na jego wniosek [a taki złożył pan Łukasz — red.], mogą zostać utrzymane — ocenia Izabela Dąbrowska-Antoniak, dodając, że takie sformułowanie w regulaminie XTB „może zostać ocenione jako niedozwolone postanowienie umowne, gdyż w zasadzie pozostawia dowolność po stronie XTB, co do skorzystania z opcji zamknięcia pozycji”.

Niedozwolonymi postanowieniami umownymi zajmuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Pan Łukasz zawiadomił go o podejrzeniu naruszenia przez XTB zbiorowych interesów konsumentów. Co z tym zrobił UOKiK i czy miał podobne skargi od innych klientów foreksowego brokera?

— Mieliśmy takie sporadyczne sygnały. Analizujemy je i przyglądamy się sprawie. Będziemy podejmować pewne kroki, ale na razie o nich nie informujemy — ucina Małgorzata Cieloch, rzeczniczka prasowa UOKiK.

Zapis, że XTB „może” zamknąć pozycję, a nie po prostu ją zamyka po 365 dniach, pojawił się w regulaminie spółki w październiku 2015 r. — wynika z pozwu pana Łukasza. Broker tłumaczy, że jego wprowadzenie „miało na celu możliwość modyfikacji zastosowania mechanizmu zamykania pozycji w szczególnych wypadkach, w których zamknięcie pozycji w innym terminie wymagane byłoby szczególnymi okolicznościami, zależnymi od instrumentu bazowego oraz za uprzednim poinformowaniem klienta”. Czy z dzisiejszej perspektywy XTB nie uważa, że był to błąd i czy zamierza zmienić feralny zapis? Broker nie odpowiedział na te pytania. Poinformował jedynie, że wprowadził na swojej platformie mechanizm, „którego zadaniem jest dodatkowe przypominanie klientom o zbliżającym się terminie zamknięcia pozycji”.

Do zobaczenia w sądzie

Pan Łukasz nie był jedynym klientem, w stosunku do którego XTB zastosował kontrowersyjny zapis regulaminu. Sam broker w piśmie do RF ujawnił, że tylko w 2017 r. w analogicznych sytuacjach dokonał zamknięć aż 8 tys. pozycji otwartych przez 980 klientów. Ile tego typu przypadków było w 2018 r.? Ile z nich dotyczyło pozycji, które wygenerowały straty i na jaką łączną kwotę? XTB nie odpowiedział na te pytania. Zakładając, że stratę osiągnęła połowa z 980 klientów, którym broker zamknął po roku pozycję w 2017 r., a średnio wynosiła ona połowę tego, co stracił pan Łukasz, mówimy o kwocie przekraczającej 30 mln zł — a to tylko szacunki dotyczące jednego roku. Czy XTB nie obawia się roszczeń ze strony innych klientów i czy im też zamierza zaproponować zwrot około 30 proc. poniesionych strat?

— Nie przewidujemy składania propozycji zwrotu jakimkolwiek klientom, których pozycje zostały zamknięte w sposób prawidłowy w trybie i na warunkach przewidzianych regulaminem świadczenia usług XTB. W przypadku podobnych roszczeń bądź braku polubownego zakończenia postępowania prowadzonego przez RF XTB będzie dążyć do rozstrzygnięcia sporu przez sądy powszechne — twierdzi zarząd brokera.

Informuje też, że liczba reklamacji dotyczących zasad zamykania pozycji po upływie 365 dni jest „marginalna” i „nie są uznawane za zasadne”.

24098342-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Kryptonewsy
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE
Kryptonewsy
autor: Karolina Wysota
Wysyłany raz w miesiącu
Karolina Wysota
Newsletter dla wszystkich, którzy interesują się kryptowalutami, ich wydobyciem i technologią blockchain.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy