Najwięcej terenów pod zabudowę mają PKP i Lasy Państwowe
Coraz więcej deweloperów buduje apartamenty, bo to segment bardziej odporny na wahania rynku.
Szacuje się, że tylko niewiele ponad 20 proc. gruntów pod zabudowę w Polsce jest wolnych i nadaje się pod inwestycje produkcyjne, handlowe i mieszkaniowe. Plany zagospodarowania przestrzennego obejmują niewielką część dużych aglomeracji i to właśnie tam najtrudniej zdobyć skrawek niezabudowanego gruntu. Tereny pod zabudowę są dziś jednocześnie głównym warunkiem i ograniczeniem dla mieszkaniówki.
W Gdańsku, w najbliższym sąsiedztwie morza, wolnych pozostaje tylko kilka niewielkich działek przeznaczonych pod niską zabudowę. Najwięcej ziemi na zbyciu mają PKP i Lasy Państwowe, ale to raczej tereny pod inwestycje przemysłowe. Nieco lepiej jest z tymi, które znajdują się w rękach samorządów lokalnych czy spółdzielni mieszkaniowych.
Walka o ziemię
Choć nieruchomości zlokalizowane w pasie nadmorskim cieszą się sporym zainteresowaniem inwestorów, to według danych Info-Inwest, nowych ofert w tym regionie przybywa niewiele. Rośnie natomiast zainteresowanie terenami w Redzie i Rumi, gdzie działki budowlane kosztują 350 zł za mkw., oraz w Wejherowie, ze względu na niskie ceny i bliskość Trójmiasta. Uzyskanie atrakcyjnej działki jest najsilniejszym impulsem do rozpoczęcia inwestycji.
— Otrzymaliśmy pozwolenie na budowę i rozpoczynamy realizację budynku apartamentowego. Jego oddanie planujemy na wiosnę 2009 roku, tak, aby nasi klienci mogli otrzymać klucze jeszcze przed rozpoczęciem sezonu letniego — informuje Monika Łukawska z Polimeni International.
Deweloper, znany do tej pory z inwestycji komercyjnych (niewielkich centrów handlowych), zdecydował się na wybudowanie luksusowego apartamentowca Villa Aqua w Juracie, właśnie dlatego że udało mu się nabyć atrakcyjną działkę o takim przeznaczeniu.
Działka, na której będzie budowana Villa Aqua, znajduje się przy głównej ulicy Juraty — Wojska Polskiego, w pobliżu popularnej promenady ciągnącej się od Zatoki Puckiej aż do morza.
W trzykondygnacyjnym budynku zaprojektowanym przez Pracownię Projektową Teresa Janowicz z Władysławowa, znajdować się będzie 15 apartamentów oraz podziemna hala garażowa. Wszystkie apartamenty będą klimatyzowane i wyposażone w duże balkony, a te na najwyższej kondygnacji — przestronne, widokowe tarasy.
— To specyficzny rodzaj apartamentów. Mają być nie tylko produktem selektywnym, ale budowane są z myślą o poszukujących drugiego, wakacyjnego lokum — tłumaczy Monika Łukawska.
Kolejne apartamenty Polimeni chce budować w Pucku.
Stary nowy model
Tendencję coraz popularniejszą ostatnio w budownictwie komercyjnym — czyli rewitalizacje i lokowanie nowych inwestycji w najbliższym sąsiedztwie zabytkowych dzielnic dużych miast, widać także w mieszkaniówce. Aranżacja terenów postindustrialnych i przerabianie ich na lofty nie ominęły również Wybrzeża. Firma Synergia ma zamiar przebudować w ten sposób budynki Stoczni Gdańskiej. Inni wolą budować od nowa, ale na starą modłę.
— Symfonia Residence ma być kameralnym, luksusowym budynkiem apartamentowym. Powstanie nad brzegiem Motławy, w pobliżu żurawia, vis-a`-vis Filharmonii Bałtyckiej. Lokalizacja jest głównym, choć niejedynym, atutem tej inwestycji — tłumaczy Maciej Stolarski, dyrektor generalny Immo Lux.
Apartamentowiec ma tę samą wysokość i styl, co zabytkowe kamienice Gdańskiej Starówki, choć już jego elewacje mają zdecydowanie współczesny charakter. Przewidziano duże przeszklone powierzchnie i lokale usługowe na parterze. Ma to zapewnić maksymalne wykorzystanie lokalizacji, czyli głównego atutu Symfonii.
Ceny apartamentów w Symfonii rozpoczynają się od 22 tys. zł za mkw. Deweloperowi zależy, żeby jego inwestycja zyskała miano najdroższej oraz najbardziej elitarnej. To pubudza snobizm.
— Forma projektowanego budynku to wynik próby odtworzenia choćby fragmentu dawnej zabudowy miasta. Historyczny układ kamienic został ukształtowany przy użyciu nowoczesnych technologii i współczesnych rozwiązań projektowych, choć nie obyło się bez potyczek z konserwatorem zabytków. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę reprezentacyjne otoczenie Symfonii — przyznaje Maciej Stolarski.
Izabela Tadra