Grunt to niemiecki klient

Ewa Szczecińska
opublikowano: 2006-11-03 00:00

Władze Interferii obiecały w tym roku zarobić 4,7 mln zł. Po wynikach za III kwartał prognozy są aktualne.

Władze Interferii, hotelarskiej spółki z grupy kapitałowej KGHM, wchodząc na giełdę trzy miesiące temu, założyły, że w całym 2006 r. firma zarobi na czysto 4,7 mln zł. Po trzech kwartałach wynik netto wynosi 3,349 mln zł przy przychodach sięgających 31,136 mln zł.

— Wypracowaliśmy 75 proc. planowanego tegorocznego zysku —mówi Adam Malinowski, dyrektor finansowy Interferii.

Ale w tej branży zdarzają się niespodzianki. Spółka ma już za sobą najważniejszy okres w roku. Czy nie ma zagrożenia, że wynik nie zostanie osiągnięty? Dyrektor Malinowski uspokaja.

— W prospekcie emisyjnym podkreślaliśmy, że nie jesteśmy typową spółką hotelarską, ale firmą stawiającą na całoroczne świadczenie usług rehabilitacyjnych, zdrowotnych i spa. Do końca roku nasze nadmorskie ośrodki odwiedzą tysiące niemieckich kuracjuszy. Dzięki temu nie musimy się obawiać pogorszenia wyników finansowych w czwartym kwartale — wyjaśnia dyrektor finansowy Interferii.

Giełda praktycznie nie zareagowała. Na zamknięciu za jeden walor Interferii płacono 5,98 zł, co oznacza wzrost o 0,7 proc.

W ciągu dziewięciu miesięcy roku w 15 ośrodkach spółki obcokrajowcy wykupili 102 tys. noclegów (95 proc. Niemcy). W tym samym okresie 2004 r. sprzedano 85 tys., a w całym 2005 r. — 110 tys. Teraz Interferie szacują, że do końca roku sprzedadzą niemieckim klientom jeszcze około 25 tys. noclegów.

Koniec roku obrodzi też w inwestycje. Ma rozpocząć się budowa bliźniaczego Bornitu. To czterogwiazdkowy hotel w Szklarskiej Porębie. Ruszy także modernizacja Argentytu w Dąbkach. Niewykluczone, że firma sfinalizuje też rozbudowę nadmorskiej bazy hotelowej, zakupując dwa ośrodki lub decydując się na budowę dużego hotelu w Świnoujściu. Do 2010 r. Interferie chcą wydać na rozbudowę bazy noclegowej 100 mln zł.

Możesz zainteresować się również: