Grupa ME traci 10 mln zł po półroczu
W GRUPIE GORZEJ: Mimo dobrych wyników spółki matki w pierwszym półroczu tego roku grupa Mostostalu Export, kierowana przez Michała Skipietrowa, notuje w tym okresie 10 mln zł straty netto. fot. Grzegorz Kawecki
Pierwsze półrocze tego roku grupa Mostostalu Export zakończyła stratą wynoszącą 10 mln zł, w przeciwieństwie do spółki matki, która w tym okresie zanotowała czysty zysk w kwocie prawie 28 mln zł. W pierwszych dwóch kwartałach tego roku warszawski holding osiągnął prawie 550 mln zł przychodów ze sprzedaży. Jest to o ponad 46 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wyjątkowo dobry pod tym względem był sam tylko II kwartał, kiedy przychody grupy przekroczyły 348 mln zł (186 mln zł w II kw. 1999 r.). O prawie 3 punkty proc. wzrosła też marża brutto na sprzedaży. W efekcie zysk na sprzedaży wyniósł prawie 31 mln zł. Mimo to grupa zakończyła półrocze stratą netto na poziomie 10 mln zł. Gorsze wyniki niż przed rokiem osiągnął KPBP BICK, Instal Lublin. Strata netto TU Compensa po pierwszym półroczu sięga 30 mln zł.
WPŁYW na dobry wynik spółki matki miała w dużym stopniu sprzedaż niemieckiej firmie ubezpieczeniowej Hamburg-Manheimer 100 proc. udziałów w spółce Centrum Budownictwa Filtrowa (CBF), realizującej budowę biurowca w centrum Warszawy. Z tego tytułu na konto Mostostalu Export wpłynęło prawie 21,3 mln USD. Zysk brutto z tej transakcji wyniósł 37 mln zł. Dodatkowo Niemcy zobowiązali się przelać na konto Mostostalu 175 mln zł tytułem spłaty zobowiązań CBF.
ZNACZNEJ poprawie uległy w związku z wynikami notowania giełdowe spółki matki. Zdaniem niektórych wzrost wartości spółki kreowany jest tym, że zaczęła ona sensowniej lokować pieniądze. Delia i wchodzące w skład jej grupy firmy, zajmujące się działalnością inną niż budowlana albo finansowa, mają zostać sprzedane albo zlikwidowane. Na koniec I półrocza strata netto samej Delii przekroczyła 3 mln zł i była prawie trzykrotnie wyższa niż rok wcześniej. Zamojska spółka notuje też o prawie połowę niższą sprzedaż. W grupie Mostostalu pozostać ma jednak Compensa, której strata netto w ubiegłym roku przekroczyła 90 mln zł. Mostostal Export posiada jednak opcję sprzedaży zarówno obecnie posiadanych, jak i nabytych w przyszłości walorów towarzystwa. Opcja podpisana z Hamburg-Manheimer obowiązuje do 30 czerwca 2002 roku.
ZGODNIE z przyjętym programem restrukturyzacji znacznie ma wzrosnąć udział budownictwa mieszkaniowego w przychodach grupy. Szacuje się, że w ciągu najbliższych kilku lat przychody z tego tytułu stanowić będą 50 proc. ich ogólnej wartości.
JEDNAK mimo dobrych perspektyw dla rynku mieszkaniowym, jakie były jeszcze na początku roku, sytuacja w tym segmencie budownictwa zaczyna się powoli uspokajać. Obecnie już mało kto może sobie pozwolić na uzyskiwanie ponad 20 -proc. marży netto na tej działalności. Bez tanich kredytów mieszkaniowych rozwój tego rynku jest mocno ograniczony.
OBECNIE wycena rynkowa Mostostalu Export kształtuje się na poziomie 5 zł. Jest to o prawie 10 proc. więcej niż na początku tego roku. Do rocznego maksimum z 18 stycznia 2000 r. brakuje jednak jeszcze 90 groszy. Jest to najwyższy kurs, jaki osiągnęły walory spółki w ciągu ostatnich dwóch lat. Później nastąpiło jednak jego załamanie do 3,7 zł. Obecna fala wzrostowa na papierach przedsiębiorstwa trwa od końca maja. W tym czasie ceny akcji warszawskiej spółki wzrosły o ponad 35 proc. Skuteczną barierą dla dalszych wzrostów okazał się poziom 5,4 zł. Na razie wydaje się ona nie do przełamania. Co prawda w ostatnich dniach podczas ostatnich notowań jednolitych wystawiane są sukcesywnie bardzo duże oferty kupna, zdarza się, że jest to nawet prawie 800 tys. akcji — podobny mechanizm miał miejsce przy wcześniejszych wzrostach, ale rzadko kiedy spotykają się one z odpowiedzią. Nie są one jednak w stanie podciągnąć w górę notowań Mostostalu.