Około 100 chińskich miast na czele z Pekinem i Szanghajem ma niezwykle restrykcyjne prawo dotyczące dwukołowców. Jednoślady nie mogą poruszać się po autostradach, ani po trasach przelotowych. Restrykcje mają na celu zmniejszenie hałasu wydawanego przez zmotoryzowanych.
- Chińskie regulacje stanowią istotny problem, jest wiele dróg, na których nie można jeździć, ale trudno jest określić, których ten zakaz właściwie dotyczy – mówi Calvin Chen, właściciel Harleya.
Harley prowadzi rozmowy z rządami chińskim i amerykańskim mające na celu zniesienie bądź złagodzenia istniejącego prawa. Koncern nosi się z zamiarem zwiększenia eksportu motocykli do Chin o 40 proc. do końca 2016 r.
Harley’em w mur
Populacja Chin jest blisko 2300 razy większa niż liczba mieszkańców Milwaukee, domu koncernu Harley-Davidson. Producent legendarnych motocykli w dalszym ciągu ma więcej klientów w rodzinnym stanie niż w Państwie Środka – informuje serwis Bloomberg
