Hedge-fundy grały przed referendum przeciwko funtowi (WYKRES DNIA)

W ostatnich dniach przed feralnym referendum w sprawie brexitu fundusze hedgingowe nadal zabezpieczały się przed ryzykiem załamania funta, choć na rynkach panował już wiedziony nietrafionym optymizmem co do jego wyników rajd.

Pozycje netto dużych graczy spekulacyjnych na parach z udziałem funta. Wartości dodatnie oznaczają przewagę pozycji długich, wartości ujemne przewagę pozycji obliczonych na spadek wartości funta
Zobacz więcej

Pozycje netto dużych graczy spekulacyjnych na parach z udziałem funta. Wartości dodatnie oznaczają przewagę pozycji długich, wartości ujemne przewagę pozycji obliczonych na spadek wartości funta Bloomberg

W tygodniu zakończonym 21 czerwca fundusze hedgingowe i inni duzi gracze spekulacyjni zwiększali pozycje chroniące ich przed załamaniem funta, wynika z danych amerykańskiej komisji CFTC. Działo się to w tym samym czasie, kiedy notowania funta oraz indeksy głównych giełd dynamicznie odbijały się dzięki serii lepszych sondaży z Wysp Brytyjskich. Te pozycje okazały się wyjątkowo zyskowne, gdy po podaniu wyników głosowania notowania funta do dolara tąpnęły w 24 godziny o 9,1 proc. (ponad dwukrotnie mocniej niż w czarną środę z 1992 r., kiedy George Soros złamał Bank Anglii) i znalazły się najniżej od 30 lat.

Od kiedy w lutym podano dokładną datę referendum, w amerykańskim depozycie papierów wartościowych zarejestrowano opcje sprzedaży funta po cenach wyraźnie niższych od rynkowych (opcje będące głęboko "poza pieniądzem") z datą wykonania po 23 czerwca na kwotę nominalną sięgającą 59 mld USD. Te instrumenty, które bez załamania notowań funta okazałyby się zupełnie bezwartościowe, zwiększyły swoją wartość wielokrotnie, gdy tylko rynkowy kurs funta zanurkował głęboko poniżej ich cen wykonania.

- Zabezpieczenie zadziałało idealnie. Nabywcy tych opcji zagwarantowali sobie maksymalny poziom strat w przypadku załamania funta – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Petr Krpata, strateg walutowy ING Groep, który nieco ponad tydzień przed referendum jako najlepsze zabezpieczenie przed jego negatywnym wynikiem zalecał kupno jena za funta (w pierwszych 36 godzinach handlu po zakończeniu głosowania para ta umocniła się o 17,1 proc.).

Obstawiający załamanie notowań funta po referendum inwestorzy zarobili krocie, nawet mimo tego, że zabezpieczenie to było przed głosowaniem uznawane za wyjątkowo drogie. Dysproporcja w koszcie zabezpieczenia przed załamaniem i nagłym skokiem notowań funta do dolara wzrosła w ostatnich czterech tygodniach przed referendum dziewięciokrotnie. Zdaniem Valentina Marinova, szefa strategii głównych par walutowych w banku Credit Agricole, posiadacze lukratywnych opcji nie będą chcieli teraz pozbywać się swojego zabezpieczenia, a to dlatego, że funt nadal powinien pozostawać pod presją w związku z utrzymującą się niepewnością polityczną.

- Przed referendum obserwowaliśmy ogromne zainteresowanie zabezpieczeniem przed negatywnym scenariuszem i zachowanie rynku potwierdziło najgorsze obawy – powiedział Bloombergowi Valentin Marinov.


Pozycje netto dużych graczy spekulacyjnych na parach z udziałem funta. Wartości dodatnie oznaczają przewagę pozycji długich, wartości ujemne przewagę pozycji obliczonych na spadek wartości funta. Źródło: Bloomberg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy