Reuters zwraca uwagę, że Honda to pierwszy z japońskich koncernów motoryzacyjnych, który podjął konkretne kroki w związku z cłami Donalda Trumpa na towary importowane m.in. z Meksyku. To właśnie w tym kraju miała być produkowana kolejna generacja Civica - najpopularniejszego modelu japońskiej marki w USA.
Agencja ustaliła, że Honda już podjęła decyzję o przeniesieniu produkcji do amerykańskiego stanu Indiana, aby uniknąć nowych obciążeń związanych z taryfami. Pierwotnie zakładano, że produkcja w Meksyku ruszy w listopadzie 2027 roku, dziś oczekuje się startu produkcji w USA w maju 2028 roku. Źródła agencji wskazują ponadto, że jeżeli produkcja, szacowana na ok. 210 tys. sztuk rocznie, okaże się niewystarczająca by zaspokoić popyt, Honda planuje wysyłać auta z krajów, które nie zostały objęte cłami lub są nimi objęte w mniejszym stopniu.
Koncern na razie nie skomentował oficjalnie tych doniesień. Obecnie około 40 proc. pojazdów marki Honda sprzedawanych w USA jest importowanych z Meksyku i Kanady.
