HSBC podkreśla, że notowania złota będą prawdopodobnie bardzo zmienne. Wcześniej dojście kursu do 5000 USD prognozował również Bank of America. Goldman Sachs spodziewa się 4900 USD za uncję kruszcu pod koniec 2026 roku, a Morgan Stanley spodziewa się w tym samym czasie dojścia kursu do 4800 USD. Deutsche Bank, według którego średnia cena złota będzie wynosić w tym roku 4450 USD, nie wykluczył dojścia przez nią do 4950 USD.
W czwartek na rynku kasowym kurs kruszcu spada o 0,5 proc. do 4434,03 USD. W środę złoto staniało o prawie 0,9 proc. Wcześniej drożało przez pierwsze trzy sesje tego roku, głównie z powodu wzrostu niepewności geopolitycznej wynikającej z działań USA w Wenezueli. Jak dotąd w tym roku kurs kruszcu rośnie o 2,5 proc. Rekordowo drogie było 26 grudnia, kiedy cena złota doszła do prawie 4550 USD.
Do spadku ceny złota i srebra w końcówce tego tygodnia i na początku przyszłego może przyczyniać się zmniejszanie ich udziałów w indeksach surowcowych Bloomberga, co skutkuje zwiększoną podażą metali przez fundusze naśladujące indeksy.
Złoto zdrożało w ubiegłym roku o ok. 64 proc., najmocniej od 46 lat. Powodem było słabnięcie dolara, a także zakupy kruszcu przez banki centralne dywersyfikujące rezerwy. Rynek oczekuje w tym roku dwóch obniżek stóp procentowych w USA. Będzie to zależeć jednak w dużym stopniu od danych o amerykańskim rynku pracy. W piątek przekazany zostanie raport o jego stanie w grudniu. Oczekiwany jest niewielki spadek stopy bezrobocia. Słabnięcie dolara może skłaniać banki centralne do dalszych zakupów złota. W ostatnich dniach ogłoszono, że Ludowy Bank Chin kupował kruszec w grudniu 14. miesiąc z rzędu. W czwartek bank centralny Tajlandii ujawnił, że udział złota w jego rezerwach przekroczył "idealny" poziom. Motorem wzrostu cen złota była i jest również zwyżka ceny srebra. W 2025 roku zdrożało o ponad 140 proc. W czwartek jego cena spada o 2,7 proc. do 76,05 USD za uncję. We wtorek jego kurs po raz pierwszy przekroczył 80 USD.
