Huawei w lidze Google’a i Microsoftu

Chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego dawno nie miał ta dobrego tygodnia. Informację o rekordowych przychodach i premierę nowych smartfonów trochę popsuła jedna wpadka.

- Instytut GfK Polonia odpowiadając na zapytania dziennikarzy i podmiotów branżowych dotyczących informacji o wynikach rynkowych marki Huawei, w której jako źródło danych podane zostały rezultaty badań instytutu GfK, a opublikowanej pierwotnie przez chińską agencję prasową i przedrukowaną przez media w wybranych krajach, w tym w Polsce, niniejszym wyjaśnia, iż wzmiankowane wartości nie pochodzą z raportów instytutu GfK oraz że instytut GfK nie posiada żadnych informacji uzasadniających tezy, które znalazły się w opublikowanym przez chińską agencję prasową komunikacie - podało GfK Polonia w komunikacie.  

Zobacz więcej

Richard Yu, prezes Huawei Consumer Business Group

REUTERS/Charles Platiau/FORUM

To reakcja na doniesienia o tym, że na początku roku Huawei przeskoczył Samsunga na liście największych producentów smartfonów na świecie. Źródłem danych miał być GfK. Chińczycy szybko rozesłali do mediów oświadczenie, w którym przekonują, że są zaskoczeni informacją, że liczby podane przez chińskie media są nieprawdziwe. I czekają z niecierpliwością na oficjalne dane GfK. Radość firmy trwała krótko, pozostało się tłumaczyć.

Z humorem do sprawy podszedł na Twitterze Olaf Krynicki, rzecznik Samsung Polska, stwierdzając, że po problemach technicznych jego firma wróciła na pozycję lidera.  

Zamieszanie nie oddaje jednak znakomitego tygodnia w wykonaniu Huawei. Amerykanie odradzają zakup sprzętu chińskiej firmy, ale efektów tej kampanii nie widać w wynikach. Przychody przekroczyły w zeszłym roku poziom 100 mld USD, a zysk podskoczył o 25 proc. do równowartości 8,8 mld USD. Sprzedaż infrastruktury telekomunikacyjnej minimalnie spadła, ale wystrzeliła sprzedaż działu elektroniki użytkowej napędzanego głównie przez smartfony. Reklamy z Robertem Lewandowskim pewnie pomogły, bo przychody w tym segmencie wzrosły o 45 proc.  

- Huawei jest dziś pod względem rocznych przychodów w tej samej lidze co Microsoft i Google. Według tej miary spółka jest prawie tak duża, jak razem wzięte trzy najbardziej wpływowe chińskie firmy internetowe Alibaba, Tencent i Baidu - zauważa dziennik „The New York Times”.  

Jeszcze przed publikacją rocznych wyników, Chińczycy zorganizowali w Paryżu wielką premierę gadżetów, które mają pomóc w realizacji planu detronizacji Samsunga. Huawei osiągnęło trochę efekt zaczarowania publiczności, co udawało się do tej pory tylko Apple’owi i Samsungowi. Zdjęcie tłumów fotografujących prezesa Richarda Yu mówi wszystko.  

Fotograficzne możliwości nowych smartfonów są zresztą tym, o czym piszą i mówią wszyscy. Huawei P30 Pro ma z tyłu system czterech aparatów Leica, a samego fotografa wspierają rozwiązania napędzane technologią sztucznej inteligencji. Peryskopowy obiektyw telefotograficzny zapobiega utracie jakości obrazu.  

Smartfon robi lepsze zdjęcia nocą. Producent twierdzi, że procesor Kirin 980 razem z algorytmem daje o 40 proc. więcej światła niż poprzedni flagowy gadżet. Urządzenie nie ma głośnika z przodu - fale dźwiękowe płyną z wyświetlacza do ucha. Publiczność zachłysnęła się tymi rozwiązaniami do tego stopnia, że temat niemal niewidzialnej ramki i większego wyświetlacza przeszedł praktycznie niezauważony.

Jak się można domyślać, tanio nie jest. Cena premierowa Huawei P30 w wersji 6 GB i 128 GB pamięci wewnętrznej wynosi 2999 złotych, a za P30 Pro w podobnej specyfikacji trzeba zapłacić 3799 złotych. Wyższa wersja kosztuje już 4299 złotych.  

Agencja Reuters przypomina, że premiera nowych smartfonów w Paryżu zbiegła się z wizytą prezydenta Chin Xi Jinping w stolicy Francji. Przypadek? Jeśli nie, to Huawei musi jeszcze popracować nad PR-em.

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy