Hyperion stawił czoła panice

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 20-08-2007, 00:00

2,73 proc. na minusie to całkiem niezły wynik jak na to, co działo się na GPW

Akcje spółki świadczącej usługi teleinformatyczne oparte na własnej sieć szerokopasmowej były jednymi z najsilniejszych walorów na pogrążonym w panice rynku. Hyperion podał bardzo dobre wyniki drugiego kwartału, poinformował o sporym przejęciu i ma w planach emisję wartości nawet 60 mln zł. Normalnie spółka byłaby jednym z liderów wzrostów. W obliczu przeceny wystarczyło to jedynie do przeciwstawienia się ogólnej tendencji rynkowej.

W ubiegłym tygodniu kurs Hyperiona stracił 2,73 proc., podczas gdy wartość indeksu WIG stopniała o ponad 6 proc. Akcje spółki broniły się przed przeceną jeszcze w czwartek, kiedy popyt w trakcie sesji całkowicie zniwelował stratę rzędu 10 proc. W piątek sytuacja się powtórzyła i tydzień dla firmy zakończył się na poziomie 10,70 zł. Spółka uniknęła głębokiej przeceny. Akcjonariat firmy jest mocno skoncentrowany i udziałowcy wierzą w jej dynamikę rozwoju.

Po dwóch kwartałach firma wypracowała 12,7 mln zł, co oznacza wzrost w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku o ponad połowę. Również o ponad 50 proc. wzrósł zysk operacyjny, do 2,81 mln zł. Ponaddwukrotnie wzrósł zysk netto — do 2,8 mln zł. Na wysoką (22 proc.) rentowność netto, wpłynęły (oprócz zysków z podstawowej działalności) również m.in. przychody finansowe. Firma rozwija się systematycznie dzięki przejęciom. Od debiutu dokonała 40 transakcji nabycia spółek lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa, umożliwiających świadczenie usług dostępu do internetu.

Ekspansja geograficzna Hyperiona obejmowała dotąd aglomerację śląską i mniejsze miasta Polski. Spółka omijała główne ośrodki, co wydaje się rozsądne, biorąc pod uwagę, jak wyceniają wartość tutejszych firm zajmujących się dostawą internetu ich właściciele. Podstawą biznesu firmy jest opłata abonamentowa od klientów detalicznych. Im więc taniej firma kupi sieć, tym większą rentowność osiąga. Jednak w ubiegłym tygodniu spółka za 10 mln zł nabyła 58 proc. udziałów w łódzkim Profiline. Ma ona niewiele mniejszą skalę działania od emitenta i ma wzmocnić jego możliwości w zakresie infrastruktury i technologii WiMAX.

Przy okazji transakcji Hyperion nie wyklucza nowej emisji, która — według Tomasza Gajdzińskiego, prezesa Hyperiona — może sięgnąć nawet 60 mln zł. Główne cele planowanej oferty będą zapewne obejmować, oprócz zasilenia Profiline, również dalsze inwestycje w rozbudowę infrastruktury. Nie wiadomo, czy byłaby to emisja z prawem poboru, ale prawdopodobne wydaje się, że spółka wyciągnie rękę po pieniądze do swoich dotychczasowych udziałowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu