Ekonomiści z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową uważają, że polska polityka transportowa źle definiuje interesy gospodarcze.
— Polska koncentruje się na rozwoju i finansowaniu infrastruktury, zapominając o regulacji rynku. Chodzi m.in. o brak dobrego wykorzystania istniejącej infrastruktury i potencjału przewozowego, wypychania polskich przewoźników z rynku — twierdzi Andrzej Grzelakowski, profesor IBnGR.