Igrzyska zaczną się w Warszawie

opublikowano: 25-07-2022, 20:00
Obserwuj w MójPB:
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dokładnie za dwa lata, w piątek 26 lipca 2024 r., zapłonie znicz Igrzysk XXXIII Olimpiady w Paryżu. Ale nie na stadionie, lecz naprzeciwko wieży Eiffla. Scenerią otwarcia będzie olimpijska Sekwana.

Nawiązująca do antycznej tradycji kalendarzowej, trwająca olimpiada XXXII kończy się 31 grudnia 2023 r., letnie igrzyska w Tokio powinny odbyć się w pierwszym jej roku 2020, ale z powodów covidowych zanotowały roczny poślizg. Czteroletnia XXXIII rozpoczyna się 1 stycznia 2024 r. i igrzyska w Paryżu wracają do kalendarzowej normy.

Stolica Francji przyjmuje letnie święto sportu trzeci raz, poprzednio gościła je w latach 1900 i 1924. Sto lat przerwy to naprawdę szmat czasu, Paryż starał się o powtórkę już wcześniej, konkretnie o Igrzyska XXX Olimpiady w 2012 r. Na sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) w 2005 r. w czwartej turze tajnego głosowania poniósł jednak porażkę 50:54 z Londynem, którą odebrano jako narodową klęskę. Po pierwsze dlatego, że akurat z… Londynem, wszak obie metropolie od wieków rywalizują o generalny prymat w Europie. Po drugie – zwycięzca owej rywalizacji jako pierwszy na świecie otrzymywał igrzyska po raz trzeci, Londyn organizował je w latach 1908 i 1948.

Podjęta przez załamany Paryż dopiero po kilkunastu latach ponowna próba zakończyła się powodzeniem. MKOl zmienił zasady, korupcjogenne tajne głosowanie zastąpił transparentną procedurą prowadzącą do wynegocjowania jednomyślności. Na sesji w 2017 r. rywalizujące o swoje trzecie igrzyska Paryż oraz Los Angeles (które gościło je w latach 1932 i 1984) osiągnęły kompromis, stolica Francji jednomyślnie otrzymała od MKOl rok 2024, zaś metropolia z Kalifornii analogicznie – 2028.

Ostatnie letnie igrzyska Tokio 2020 (faktycznie 2021) oraz zimowe Pekin 2022 skażone zostały przez COVID-19 niezwykle ostrymi rygorami antyepidemicznymi i odbywały się praktycznie bez kibiców. Paryż 2024 ma się stać symbolem zwycięstwa ruchu olimpijskiego nad zarazą i powrotu do normalności. Stary stadion olimpijski z Paryża 1924 w Colombes na obrzeżach metropolii przetrwał, po modernizacji przyjmie turniej hokeja na trawie, co będzie symbolicznym przerzuceniem pomostu ponad wiekiem dzielącym obie imprezy. Natomiast nominalnego głównego stadionu olimpijskiego tym razem w ogóle nie będzie! Te kosztowne obiekty służą otwieraniu i zamykaniu igrzysk, płonie na nich główny znicz i startują lekkoatleci. W Paryżu 2024 królową sportu przyjmie uniwersalny Stade de France, który wzniesiony został na mistrzostwa świata w piłce nożnej w 1998 r., ale gościł już także lekkoatletyczne mistrzostwa świata w 2003 r.

Trzymając fason artystycznej stolicy świata, Paryż czuje się wręcz zobowiązany do nadawania wielkim imprezom sportowym nowatorskich opraw. Oryginalne było pamiętne otwarcie piłkarskich mistrzostw świata w 1998 r. Wtedy z historycznych punktów miasta wędrowali w tempie 2 km/h czterej tzw. giganci, czyli 20-metrowe kolorowe postaci reprezentujące Europę, Amerykę, Azję i Afrykę zgodnie z barwami kółek olimpijskich. Organizatorzy zaoszczędzili i nie zbudowali piątego zielonego dla Australii z Oceanią, ponieważ… żadna drużyna stamtąd się nie zakwalifikowała. Cztery kolosy doczłapały do placu Zgody i tam odbyła się uroczystość otwarcia mistrzostw. Dla miliardowej telewidowni pierwsza część spektaklu, czyli przesuwanie się olbrzymów w żółwim tempie po mieście, była wyjątkowo… nudna.

Igrzyska XXXIII Olimpiady mają uniknąć tamtego błędu. Zaczną się z wielkim rozmachem nad Sekwaną. Zamiast tłoczyć się w stresie przed bramą stadionu i wkraczać na bieżnię, sportowcy z 206 państw wygodnie rozsiądą się pod własnymi flagami na ponad 160 statkach i barkach. W półtorej godziny przepłyną 6-kilometrowy odcinek olimpijskiej Sekwany od mostu Austerlitz do mostu Jeny pod wieżę Eiffla, podziwiając po drodze 16 mostów i pieszych kładek, zaś na brzegach oraz dwóch wyspach w sercu miasta kilka najwspanialszych zabytków z katedrą Notre Dame i Luwrem. Notabene odbudowa katedry po pożarze z 2019 r. nabrała tempa i olimpijczycy z całą pewnością będą już podziwiali jej bryłę. Co natomiast uda się ukończyć w środku, ba, jak w ogóle gotyckie wnętrze zostanie odtworzone, na razie trudno powiedzieć. Na bulwarach Sekwany staną trybuny dla 600 tys. widzów, czyli będzie ich 10 razy więcej niż zasiadłoby na stadionie. Organizatorzy wstępnie myśleli o 2 mln, policja akceptowała 250 tys., paryskim targiem stanęło na pojemności pośredniej. W strefach kibica oczywiście stanie również kilkadziesiąt ogromnych telebimów. Miejscówki nad Sekwaną będą bezpłatne (już zaczyna się walka o ich zdobycie) poza strefą komercyjną przy samej wieży Eiffla. Podczas rzecznej parady sportowcom będą przygrywały orkiestry, na brzegach zobaczą różne animacje etc.

Olimpijska rodzina wyokrętuje się przy moście Jeny u stóp wieży Eiffla. Otwarcie igrzysk odbędzie się na wznoszącej się tarasowo esplanadzie ze słynnymi fontannami, które zostaną zlikwidowane (oczywiście tylko okresowo). Teren już jest ogrodzony i zaczęła się przebudowa. Głównym punktem igrzysk ze zniczem olimpijskim będzie plac Trocadéro między dwoma skrzydłami pałacu Chaillot. Sportowcy i oficjalni goście zamiast stadionu zajmą szeroki most przed wieżą oraz plac między nim a zlikwidowanymi fontannami.

To okoliczność o nadzwyczajnym znaczeniu promocyjnym dla… Polski. Otóż miejsce to nosi od 1928 r. nazwę Place de Varsovie, czyli plac Warszawy. Tuż obok, przy ówczesnej Quai de Tokio, mieściła się wtedy ambasada Rzeczypospolitej Polskiej i udało się jej wynegocjować z władzami miasta po sąsiedzku taką nazwę. Przed Wystawą Światową Expo 1937 cały wielki teren na północnym brzegu Sekwany, naprzeciwko wieży Eiffla, poszedł jednak pod kilof. Wtedy wzniesiono wspomniany pałac Chaillot, zaś pawilony Expo ustawiono właśnie w rejonie, gdzie odbędzie się otwarcie igrzysk. Notabene wtedy nasz nie ustępował pobliskim pawilonom hitlerowskiej III Rzeszy i stalinowskiego Związku Radzieckiego. Francja przedstawiła rządowi Polski kilka obiektów do wyboru na nową ambasadę i wyszło to nadzwyczaj korzystnie – objęliśmy w 1935 r. zabytkowy pałac Monako przy cichej uliczce Saint-Dominique. To jedna z kilku najwspanialszych ambasad Polski na świecie. Nazwa placu u wylotu mostu Jeny natomiast pozostała…

Dokładnie za tym ulicznym słupkiem z nazwą placu, pomiędzy widocznymi w głębi skrzydłami pałacu Chaillot, będzie płonął znicz Igrzysk XXXIII Olimpiady. Fot. Jacek Zalewski
archiwum prywatne

Naliczyłem tam osiem tabliczek z nazwą Place de Varsovie – sześć na ulicznych słupkach oraz dwie trwałe na kamiennych pylonach mostu. Na uroczyste otwarcie igrzysk wszystko zostanie zupełnie inaczej zaaranżowane, wszelkie słupki, latarnie etc. okresowo znikną, ale monumentalne pylony pozostaną nietknięte – no, chyba że przesłonięte jakąś dekoracją. Chodzi więc o to, by przynajmniej dwie warszawskie tabliczki u wlotu na most uchowały się widoczne. Nadaję publicznie ten temat Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu oraz Ministerstwu Spraw Zagranicznych z ambasadą w Paryżu. Pozostają dwa lata na pilotowanie tej sprawy i starania u organizatorów. Jeśli uda się tabliczki obronić, to 26 lipca 2024 r. sportowcy z całego świata wpatrzeni w znicz Igrzysk XXXIII Olimpiady zapalany między skrzydłami pałacu Chaillot będą stali w Warszawie.

Potwierdzeniem, jak ogromne patriotyczne znaczenie ma olimpijska symbolika, jest logotyp igrzysk. Wstępna wersja z okresu kandydowania Paryża nawiązywała do wieży Eiffla, w końcu u jej podnóża i na jej tle będzie płonął znicz. Finalnie jednak przyjęte zostało logo zupełnie inne, złożone z trzech elementów. Jednym jest złoty medal, czyli wyśniony cel każdego sportowca. W jego koło wpisany został olimpijski płomień, który zarazem odwzorowuje kontur Marianny w czapce frygijskiej, czyli ikony Republiki Francuskiej. Niżej wstawione zostały jeszcze… usta, symbol paryskiej lekkości, ale i frywolności. Francuzi wszystko to w logotypie widzą, obcokrajowcy niekoniecznie, ale w takiej sprawie wypada przyjąć optykę gospodarzy.
Zdjęcie już archiwalne – ponieważ trwa przebudowa esplanady z fontannami – przedstawia widok spod przyszłego znicza olimpijskiego przy pałacu Chaillot na wieżę Eiffla, szeroki most Jeny oraz plac Warszawy przed mostem.
Adobe Stock
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane