Lepsze niż oczekiwano wyniki Intela nie zdołały poprawić trwale nastrojów na zagranicznych rynkach akcji. Skutecznie popsuły je natomiast najnowsze dane o inflacji w USA, które obudziły obawy bardziej ‘jastrzębiej” polityki Fed.
Ostatecznie przełożyło się to na spadki indeksów większości giełd. Dow Jones ustanowił kolejne tegoroczne minimum, znalazł się najniżej od 6 miesięcy. Dane o inflacji w USA miały w ostatnich dniach największy wpływ na nastroje inwestorów. We wtorek poprawiła je wiadomość o niższym niż oczekiwano inflacji bazowej cen produkcji sprzedanej. W środę pogorszyła je wiadomość o wyższej niż prognozowali ekonomiści inflacji bazowej cen detalicznych. Co gorsza, wzrosły one najmocniej od dwóch i pół roku. Wywołało to obawy zdecydowanych działań Fed. Inwestorzy zaczęli znów pozbywać się akcji. Kurs Intela wyraźnie wzrósł po tym, gdy potentat rynku mikroprocesorów poinformował o wyższych od prognozowanych przez rynek wynikach kwartalnych.
Papiery innych spółek branży półprzewodnikowej jednak staniały, indeks Philadelphia Semiconductor spadł o ponad 2 proc. Podobnie było w przypadku średniej Dow Jones. Kurs Caterpillar rósł o ponad 4 proc.
W Europie do podania danych o inflacji w USA utrzymywały się dobre nastroje. Potem inicjatywę przejęła podaż. Staniały akcje spółek finansowych, m.in. brytyjskiego banku hipotecznego HBOS. Skalę przeceny hamowały wzrosty kursów spółek branży półprzewodnikowej, m.in. ARM Holdings, którego rekomendację, w związku z dobrymi wynikami, podwyższyły Deutsche Bank i JP Morgan.
MD