Informatycy bez etatu

Krzysztof M. Piątek
opublikowano: 31-05-2006, 00:00

Outsourcing przeobraża się z narzędzia do cięcia kosztów w pomysł na poprawę jakości rozwiązań informatycznych.

Małym przedsiębiorcom pozwala korzystać z rozwiązań, na które nie byłoby je stać. Najprostszy przykład: webhosting. Firma, która nie prowadzi biznesu w internecie, a jej strona ma być tylko wizytówką w sieci, nie potrzebuje kosztującego kilka tysięcy złotych serwera i drogiego symetrycznego łącza. W takim wypadku wystarczy kilkadziesiąt megabajtów miejsca na dobrym serwerze (obok kilkuset innych serwisów, co zredukuje koszty) w firmie web-hostingowej, która zadba również o bezpieczeństwo danych i konfigurację całości. Koszt wyniesie od około 350 zł rocznie.

W dużych firmach oszczędności, które daje outsourcing, są liczone w dziesiątkach milionów złotych. Outsourcingować można praktycznie wszystko: CRM, ERP, backup danych, a przede wszystkim helpdeski.

Co to za usługa?

Można spytać, dlaczego miało by się opłacać się regulowanie niemałych rachunków zewnętrznej firmie.

— Utworzenie stanowiska pracy w firmie oznacza bowiem konieczność jednorazowego poniesienia kosztów jego zatrudnienia. Pracodawca ponosi je niezależnie od tego, czy jest coś do zrobienia w danym dniu, czy też nie. W przypadku outsourcingu koszt jest ponoszony jedynie wtedy, gdy do wykonania są konkretne, specjalistyczne zadania — przekonuje Marcin Popkiewicz, prezes DS Software.

Outsourcing jako koncepcja zarządzania ewoluował i obecnie nie chodzi w nim tylko o pieniądze, ale również o jakość.

— To nie tylko redukcja kosztów. Istotą outsourcingu jest umożliwienie przedsiębiorstwom koncentracji na swojej podstawowej działalności przy równoczesnym uzyskaniu dostępu do rozwiązań IT na światowym poziomie. Często przedsiębiorstwa poświęcają dużo czasu, pracy i pieniędzy na rozwijanie własnych rozwiązań informatycznych, co w żaden sposób nie przekłada się na rozwój biznesu — mówi Jarosław Serba, dyrektor ds. outsourcingu strategicznego i hostingu IBM Polska.

— W firmach, których podstawową działalnością nie jest informatyka, dział IT powinien pełnić funkcję wspierającą dla pionów biznesowych — dodaje.

Bardzo ważną kwestią jest jakość usług IT. Outsourcerzy uważają, że dostarczają je na wyższym poziomie niż klient spoza branży jest w stanie sam sobie zapewnić. Wiąże się to z ich specjalizacją w tej dziedzinie. Poza tym dzisiejsze IT jest tak dużym obszarem wiedzy, że nie ma specjalistów od wszystkiego.

Jak to zorganizować?

— W przypadku outsourcingu trudno mówić o standartowej ofercie. Dobre rozwiązanie wymaga wspólnej pracy z klientem. Najpierw rozmawiamy, staramy się poznać cele biznesowe, a następnie, rozumiejąc specyfikę klienta i znając jego stopień informatyzacji, dobieramy optymalne rozwiązanie — wyjaśnia Jarosław Serba.

Dlatego np. małym firmom odpowiada rozwiązanie, w którym serwer outsourcera obsługuje potrzebny im system. Jeżeli nie są to dane wymagające szczególnej ochrony, to na wydajnym urządzeniu jest obsługiwanych kilku klientów równolegle.

Duże przedsiębiorstwa często życzą sobie specjalnego traktowania i nie zgadzają się na współdzielenie sprzętu z innymi podmiotami. Kluczowi klienci mogą mieć nawet u firmy obsługującej ją oddzielne pomieszczenia na przeznaczony dla nich sprzęt.

Ważna jest jeszcze kwestia finansowa. Mały użytkownik woli nie kupować serwera, tylko płacić co miesiąc fakturę za korzystanie ze sprzętu firmy. Duzi często wolą kupić własne serwery, wstawić je do zewnętrznego centrum i płacić tylko za obsługę sprzętu. Przyczyna jest prosta: zakupiony sprzęt liczy się jako majątek firmy, co w przypadku spółek giełdowych ma niebagatelne znaczenie. W raportach przedsiębiorstwo ma większą wartość i mniejsze rachunki za obsługę informatyczną.

W zależności od wielkości firmy, a także wykupionych rozwiązań różnie też wygląda kwestia pracowników. Standardem jest przy niewielkich wdrożeniach, że informatycy firmy obsługującej pracują u siebie. Użytkownicy potrzebujący pomocy kontaktują się z helpdeskiem. W dużych firmach bywa, że informatycy udzielają wsparcia lokalnego. Są cały czas w obsługiwanym przedsiębiorstwie, nawet w innej części kraju niż macierzysta firma.

Bezpieczeństwo i koszty

Przedsiębiorstwa świadczące usługi outsourcingu najczęściej dba również o backup danych. Dzięki temu w razie awarii mogą szybko przywrócić system do działania. Dla bardziej wymagających klientów oprócz zwykłych taśm do zapisu oferowane są podwójne dyski, podwójne macierze, a nawet dublowanie data center, w których równolegle są zapisywane wszystkie dane. W przypadku największych spółek każda godzina przestoju w pracy to milionowe straty.

Z usług firmy rozliczają się co miesiąc. Każde rozwiązanie jest szykowane pod konkretnego klienta, dlatego trudno dokładnie oszacować koszty.

— Cena outsourcingu zależy od wielkości systemu klienta, wymaganej dostępności usług (np. 24/7), zakresu funkcjonalnego, wymaganej przepustowości łącza. Opłata może być stała — miesięczna lub zmienna, w zależności od liczby wykonanych operacji — informuje Waldemar Sokołowski, dyrektor ds. usług outsourcingowych BCC.

Liczbę operacji określa się w umowie. Może to być np. liczba zapytań do helpdesku albo liczba przesłanych terabajtów danych.

— Zwykle serwis infrastruktury IT w małych firmach w ciągu roku to wydatek kilkunastu tysięcy złotych — mówi Adam Gębski, menedżer ds. sprzedaży ZETO w Poznaniu.

Kto oferuje usługę

Najwięcej do powiedzenia na polskim rynku mają oddziały światowych koncernów: IBM i HP, następne w kolejności są różnego rozmiaru firmy. Niektóre specjalizują się tylko w pewnych obszarach outsourcingu. Swoje usługi oferują też małe, kilkuosobowe podmioty, które działają na rynkach lokalnych, jednak z przyczyn finansowych ich oferta jest mocno ograniczona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof M. Piątek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu