Informatycy proszą o czas

Grzegorz Suteniec
12-08-2018, 22:00

Branża IT i telekomunikacyjna apelują o utrzymanie limitu 30-krotności składek ZUS. Rosną obawy firm o rentowność i utratę konkurencyjności w regionie.

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) dołączyła do koalicji organizacji branżowych i zrzeszających pracodawców apelujących do Prezydenta RP o utrzymanie górnego limitu podstawy składki na ubezpieczenie społeczne, czyli limitu tzw. 30-krotności przy odprowadzaniu składek ZUS. Przypomnijmy, że rządowa nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, znosząca ten limit, została na początku roku skierowana przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, a więc przed podpisaniem ustawy. Trybunał Konstytucyjny odwołał jednak zaplanowaną w tej sprawie rozprawę i do dnia dzisiejszego nie wyznaczył kolejnego terminu rozpoznania wniosku prezydenta.

WBREW STRATEGII:
Zobacz więcej

WBREW STRATEGII:

W ocenie Borysa Stokalskiego, prezesa Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, zniesienie limitu składek jest sprzeczne z założeniami rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, zakładającej tworzenie miejsc pracy wysokiej jakości i wysoko wynagradzanych. Fot. Marek Wiśniewski

Przynajmniej do 2020 r.

Przedłużająca się regulacyjna niepewność, związana z niekorzystnymi dla pracodawców rozwiązaniami prawnymi podnoszącymi koszty zatrudnienia, stanowi kolejny już czynnik biznesowego ryzyka. PIIT zwraca uwagę, że groźba znacznego, szczególnie w przypadku firm informatycznych i telekomunikacyjnych, wzrostu kosztów zatrudnienia pracowników utrudnia przedsiębiorcom podejmowanie nowych decyzji inwestycyjnych. W ocenie izby forsowane rozwiązanie stoi także w sprzeczności z założeniami rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, zakładającej tworzenie w naszym kraju miejsc pracy wysokiej jakości i wysoko wynagradzanych, uderza bezpośrednio w firmy, zatrudniające na pełnoprawne umowy o pracę.

— Mamy oczywiście na uwadze to, że strona legislacyjna ma na celu zwiększenie strumienia pieniędzy finansujących krajowy system ubezpieczeń społecznych. Postulujemy więc przyjęcie przez stronę rządową zobowiązania o utrzymaniu górnego limitu podstawy składek na ubezpieczenie społeczne, przynajmniej do 2020 roku, i podjęcia rzeczowych rozmów z parterami społecznymi — mówi Borys Stokalski, prezes PIIT.

Branża od dłuższego czasu zwraca uwagę na problem zniesienia limitu składek. Poruszany był on m.in. na spotkaniu PIIT z przedstawicielami Ministerstwa Cyfryzacji pod koniec lipca. Ponieważ wynagrodzenia w informatyce są relatywnie wysokie, wprowadzenie regulacji negatywnieodbiłoby się na wynikach. Asseco Poland wcześniej sygnalizowało, że zniesienie limitu składek na ZUS może obniżyć wyniki tej spółki o ok. 8-9 mln zł rocznie. Comarch wyrażał obawy, że negatywnie wpłynie to na jego rentowność.

Wysychający strumień pracy?

Obaw o zniesienie limitu składek nie kryje dyrektor generalny IBM Polska Jarosław Szymczuk.

— Może to dotknąć 80 proc. zatrudnionych na umowy o pracę. W grę wchodzi ponad 300 tys. osób. Budżety firm na przyszły rok są opracowywane, a zniesienie 30-krotności istotnie pogorszy rentowność — mówi szef IBM.

W polskich spółkach IBM pracuje ok. 9 tys. osób. Jarosław Szymczuk zwraca uwagę, że dwa nasze sąsiednie kraje — Litwa i Łotwa — wprowadziły z początkiem tego roku limit składek w celu podniesienia własnej atrakcyjności dla inwestycji, a w Europie są tylko trzy kraje, które nie mają ograniczenia składek: Belgia, Rumunia i Węgry. Zdaniem szefa IBM Polska, zniesienie limitu składki może być szczególnie trudne dla firm, które mają centra usług wspólnych i zatrudniają na umowę o pracę.

— Musimy pamiętać o konkurencyjności w stosunku do pozostałych krajów regionu. Wprowadzając mniej atrakcyjne warunki zatrudnienia, możemy sprawić, że kierowany tu strumień pracy wyschnie, gdyż zleceniodawcy mogą zacząć się wycofywać. Może to zaburzyć cały sektor, zachęcając do przechodzenia na inne formy pracy lub szukania jej poza granicami Polski, gdzie są mniejsze obciążenia — mówi.

Przypomina, że na Węgrzech i w Rumunii zniesienie limitów odbyło się z równoległym znaczącym obniżeniem PIT.

Według danych branżowego stowarzyszenia ABSL, zrzeszającego 170 globalnych inwestorów, w Polsce funkcjonuje 1236 centrów usług, z których 840 to inwestycje zagraniczne. Zatrudniają one łącznie blisko 280 tys. pracowników, w tym ponad 80 pracuje w centrach zagranicznych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Informatycy proszą o czas