ING i Generali mają kiepski timing

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-09-16 00:00

Fundusze emerytalne są niewidoczne w akcjonariacie KSG Agro. Sprzedały walory… tuż przed dynamicznym odbiciem notowań.

Przez ostatnie dziesięć dni akcje KSG Agro zwyżkowały o prawie 200 proc. I choć dynamika odbicia jest imponująca, to inwestorzy, którzy kupowali walory firmy przed trzema laty, wciąż pozostają grubo pod kreską. Ukraiński producent zbóż i roślin oleistych zadebiutował na GPW w maju 2011 r., a ambitnymi planami rozwoju skusił wówczas największych graczy. W ofercie publicznej udział wziął m.in. ING OFE, wydając na 4-procentowy pakiet akcji nieco ponad 13 mln zł. Wówczas jeden papier kosztował 22 zł. Potem emerytalny gigant systematycznie dokupował walorów i w szczytowym momencie (grudzień 2013 r.) posiadał prawie 7 proc. głosów na WZA spółki. Jeszcze więcej, bo ponad 11 proc., kontrolował Generali OFE, kupując akcje średnio po 21 zł. Dziś oba fundusze są niewidoczne w akcjonariacie KSG Agro. Generali OFE zszedł poniżej progu 5 proc. 2 września, a ING OFE dzień później, sprzedając walory po około 0,6 zł. Tuż po transakcjach funduszy na rynek trafiły informacje o pokojowym planie Władimira Putina, który zawierał m.in. wstrzymanie przez ukraińskie siły oraz prorosyjskich separatystów działań wojskowych na wschodzie kraju. Nadzieja na koniec rozlewu krwi wywołała optymizm wśród inwestorów, a zwyżki nie ominęły GPW. Dynamicznie odbijały kursy ukraińskich spółek, w tym KSG Agro. Dziś jeden papier tej rolniczej firmy kosztuje ponad 1,5 zł.

Możesz zainteresować się również: