Grudzień przyniósł wiele akwizycji w Polsce w tym co najmniej dwie o wartości znacznie przekraczającej – według szacunków – 1 mld zł: zakup Velvet Care przez Partners Group oraz Avengi przez holding Karela Komárka KKCG. W ostatnich dniach roku pojawiła się zapowiedź jeszcze jednej dużej transakcji. Właściciela zmieni prawdopodobnie w pierwszej połowie 2024 r. (po uzyskaniu wymaganych zgód) część polskiego biznesu niemieckiej grupy Pfleiderer. Tym samym wywodząca się z Grajewa firma po latach znów znajdzie się w rękach rodzimych inwestorów.
Historia Pfleiderer Polska sięga 1974 r. Wówczas zaczęły funkcjonować państwowe Zakłady Płyt Wiórowych w Grajewie. Dwadzieścia lat później doszło do ich prywatyzacji, a w 1997 r. zadebiutowały na GPW. Dwa lata później w spółce pojawił się większościowy, zagraniczny udziałowiec – niemiecki producent produktów drewnopochodnych Pfleiderer – a od 2002 r. jej nazwa zmieniła się na Pfleiderer Grajewo. Natomiast w 2016 r. doszło do odwrotnego przejęcia spółki matki przez córkę i w efekcie powstała Pfleiderer Group wyszczególniająca dwa segmenty: Wschodni (zakłady produkcyjne w Polsce) i prawie dwa razy większy Zachodni (fabryki w Niemczech).
Fundusz i przedsiębiorcy szykują inwestycje
Związani z branżą meblarską miliarderzy Bogdan i Elżbieta Kaczmarkowie zrealizują inwestycję wspólnie z funduszem private equity Innova Capital. Poprzez spółkę celową Breticontic Investments (małżeństwo ma w niej 77 proc. udziałów) przejmą 100 proc. udziałów w Pfleiderer Polska.
Transakcja nie będzie miała wpływu na pozostałą działalność grupy wyspecjalizowanej w produkcji płyt drewnopochodnych, laminatów i żywic, w tym na niemiecki Pfleiderer Deutschland oraz polski Silekol. Jej właścicielem są fundusze zarządzane przez globalną firmę inwestycyjną Strategic Value Partners, która zarządza aktywami o wartości przekraczającej 18 mld USD.
– Największą siłą napędową ludzkości jest rywalizacja. Naszym celem jest dalsze umacnianie pozycji oraz wspieranie rozwoju Pfleiderer Polska na polskim rynku płyt drewnopochodnych – kluczowym dla europejskiego przemysłu meblarskiego. Jako nowi inwestorzy finansowi w spółce zamierzamy rozwijać najnowocześniejsze technologie i poszerzać jej możliwości produkcyjne. Będziemy skupiać się także na poprawie efektywności i realizacji projektów związanych z zieloną transformacją – mówi Bogdan Kaczmarek.
– Ta transakcja zapewnia nam strategiczną ekspozycję w polskim sektorze produkcji mebli. Jest on prawdziwą lokomotywą polskiego eksportu i w perspektywie średnio- i długoterminowej ma przed sobą dalszy dynamiczny rozwój. Pfleiderer Polska to wyróżniający się uczestnik tego rynku, z doskonałym kierownictwem i atrakcyjnym potencjałem wzrostu – dodaje Andrzej Bartos, senior partner w Innovie.
Sprzedaż na plusie, gorzej z wynikami
Pfleiderer Polska to producent płyt drewnopochodnych. Ma siedzibę we Wrocławiu i trzy zakłady produkcyjne – dwa w Grajewie i jeden w Wieruszowie, który rozbuduje kosztem 46 mln zł (dostał w tym roku decyzję o wsparciu Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej). Zatrudnia w nich ok. 1,1 tys. pracowników.
W 2022 r. zwiększył przychody z 1,7 do 2,6 mld zł, ale zysk operacyjny utrzymał się na poziomie 13 mln zł, a netto zmniejszył z 12,9 do 9,8 mln zł. Sprzedaż i wynik operacyjny były więc prawie dwukrotnie wyższe niż w 2019 r. (odpowiednio: 1,4 mld zł i 7,4 mln zł), tuż przed wybuchem pandemii COVID-19, ale na czysto firma zarobiła wówczas kilkakrotnie więcej (48,3 mln zł).
Obecna skala biznesu całej grupy Pfleiderer nie jest znana, ale ta sprzed lat już tak, ponieważ spółka była długo notowana na GPW. Pod koniec 2019 r. – jej ostatniego na polskiej giełdzie – rynek wyceniał ją na ok. 1,7 mld zł. Rok 2018 zakończyła ona ze wzrostem przychodów (z 1 do 1,1 mld EUR) i zysku operacyjnego (z 46,1 do 54,8 mln EUR) oraz spadkiem wyniku netto (z 17,1 do 5,9 mln EUR). Dla porównania: sam Pfleiderer Polska miał w 2018 r. 1,5 mld zł sprzedaży, 7,4 mln zł zysku operacyjnego i 44 mln zł netto.
1,5 mld zł Innovy na przejęcia
To czwarta inwestycja najnowszego (siódmego) funduszu Innovy, który w ciągu roku zebrał ponad 350 mln EUR, a na pojedynczy projekt chce przeznaczać standardowo 25-35 mln EUR (na start w grę wchodzą mniejsze kwoty). Pierwsza była rumuńska grupa Netopia, dostawca usług płatniczych, a drugi R-Gol – polski, multibrandowy dystrybutor artykułów piłkarskich działający w 11 krajach regionu poprzez sklepy stacjonarne i e-commerce. Trzecią inwestycją funduszu została rumuńsko-belgijska EMI Group zajmująca się serwisem dla systemów bramowych i przeładunkowych. Po transakcji zdążyła ona już połączyć się z firmą Kadra dostawcą m.in. kompleksowych rozwiązań w zakresie automatyki systemów parkingowych.
Innova zamknęła piąty fundusz w tym roku, wychodząc ze spółki… meblowej. Sprzedała udziały w norweskiej grupie Flokk (prawie 20 proc.), które otrzymała w zamian za kontrolny pakiet Profimy – producenta siedzisk biurowych. Natomiast w ramach szóstego funduszu Innova kontroluje m.in. producenta napojów Oshee, software house STX Next i grupę Bielenda Kosmetyki Naturalne, którą zamierza połączyć z Torf Corporation (marki Tołpa oraz ON).
Ponad 5 tys. pracowników, przeszło 700 mln EUR obrotów i 500 tys. m kw. powierzchni produkcyjnej i magazynowej – to skala grupy kontrolowanej przez Bogdana i Elżbietę Kaczmarków, którzy unikają kontaktu z mediami. Od ponad 20 lat działają oni w branży meblarskiej, obiciowej i tekstylnej, współpracując z wieloma firmami w całej Europie – jedną z nich jest Ikea zamawiająca materace i kanapy. Od 2009 r. polscy przedsiębiorcy rozwijają się także w USA, gdzie założyli spółkę EBI.
Małżeństwo już od lat znajduje się w gronie najbogatszych Polaków. W najnowszym zestawieniu „Forbesa” zajęło 19. miejsce z majątkiem wycenionym na 2,58 mld zł. To poziom z roku wybuchu pandemii COVID-19. Przed nią wartość aktywów Bogdana i Elżbiety Kaczmarków była szacowana na ponad 3 mld zł, a w szczycie w 2022 r. na 3,88 mld zł.

