Intercity przejmuje kontrolę

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-04-01 00:00

Spółka z grupy PKP podwyższy kapitał w firmie, której zleca usługi. Wars ma się całkiem dobrze, na tyle dobrze, że wychodzi za granicę.

PKP Intercity, spółka z kolejowej grupy, podwyższy kapitał w Warsie, firmie specjalizującej się w obsłudze nocnych przewozów pasażerskich i usługach gastronomicznych w pociągach. Intercity obejmie 51 proc. akcji Warsu w zamian za 10,7 mln zł długu, które ten jest jej winien. Operacja ma zostać przeprowadzona w kwietniu.

Zdrowe uzależnienie

— Wars nie może działać bez operatora kolejowego, a kolej potrzebuje naszych usług. Współpraca z wyspecjalizowaną firmą opłaca się bardziej, niż gdyby PKP miało zacząć organizować usługę we własnym zakresie — mówi Michał Zubrzycki, prezes Warsu.

Połączenie kapitałowe z Intercity ma usprawnić współpracę dotychczasowych kontrahentów.

— Wars jest sprawdzonym partnerem. Podobne rozwiązania stosują z powodzeniem nasi sąsiedzi — dodaje Andrzej Żurkowski, prezes PKP Intercity.

Remont niezbędny

Wars jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Wagony sypialne i restauracyjne obsługiwane przez Wars należą do Intercity.

— W styczniu zawarliśmy z Intercity nową umowę na obsługę wagonów sypialnych, która jest dla nas bardziej korzystna. Pozwala na bieżąco pokrywać koszty i nie uzależnia całkowicie naszych przychodów od liczby przewiezionych pasażerów. Teraz pracujemy nad likwidowaniem dublujących się w obu spółkach służb, na przykład biura rozliczeń kolejowych i służby kontroli drogowej. Czeka nas też reorganizacja części gastronomicznej. Musimy unowocześnić ten sektor, liczę, że wspólnie z Intercity, bo to niezbędny element standardu w pociągach dalekobieżnych — uważa prezes Zubrzycki.

W ciągu dwóch lat Wars chce zainwestować z własnych środków około 3 mln zł w modernizację i unowocześnienie wagonów restauracyjnych i wózków barowych. W projekt chcą się zaangażować dostawcy towarów dla Warsu — duże koncerny spożywcze. Pierwszą kawiarnię, wspólnie z Nestle, spółka otworzyła na dworcu w Krakowie.

Wars nad Dunajem

Trzy lata temu Wars stanął na granicy bankructwa. 2001 r. zamknął stratą 6,7 mln zł. Po restrukturyzacji, na koniec 2003 r., wynik wzrósł do 700 tys. zł zys- ku. Zmieniła się organizacja spółki i zmniejszyło zatrudnie- nie — z 1100 do 670 osób. Spół- ka zaczyna działać także poza Polską.

— Zawarliśmy kontrakt na obsługę konduktorską na wybranych liniach kolei austriackich. Umowa daje nam dostęp do nowych rynków, bo polski rynek nocnych przewozów kurczy się. Będziemy chcieli nawiązać podobną współpracę z kolejami w Niemczech. Wkrótce ma też zostać uruchomione połączenie nocne z Brukselą. To wspólny projekt Intercity, partnera niemieckiego i nasz — mówi Michał Zubrzycki.

Możesz zainteresować się również: