Katowicka spółka wezwała do sprzedaży 66 proc. akcji Energoaparatury. Chce ją dofinansować i postawić na nogi.
Introl, który świadczy usługi w branży aparatury kontrolnej i automatyki, wezwał do sprzedaży 66 proc. akcji Energoaparatury. Oferuje po 1,50 zł. Pierwsza tura rozmów z jej zarządem odbyła się wczoraj.
— Uważamy, że spółka mogłaby uzupełniać naszą działalność. Dziś jest niedofinansowana. Chcemy ją wzmocnić kapitałowo, co zwróci się w ciągu 2-3 lat — mówi Wiesław Kapral, jeden z głównych udziałowców Introla.
Liczy na zwiększenie przychodów i rozwój na rynkach zagranicznych. Celem wezwania jest budowa grupy konkurującej z największymi w branży. Introl już w połowie 2008 r. sygnalizował chęć przejęcia.
— To nie jest wrogie przejęcie. Nie chcemy likwidować spółki, tylko jej pomóc. Pieniądze na przejęcia mamy z poprzedniej emisji, z której pozyskaliśmy ponad 60 mln zł. Mamy też sporo własnych — zapewnia Wiesław Kapral.
Tomasz Michalik, prezes Energoaparatury, nie chciał wczoraj komentować.
Zapisy przyjmowane będą od 26 maja do 12 czerwca. Introl zobowiązał się do kupna akcji, zapisy obejmą papiery uprawniające do co najmniej 50 proc. plus 1 głos na walnym.
W 2008 r. grupa Introl miała 12,5 mln zł zysku netto i 202,8 mln zł przychodów, a Energoaparatura odpowiednio: 1,4 mln zł i 47 mln zł.